This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Menu

Kąpielówki po kolana i siano w bagażniku. 12 kuriozalnych australijskich praw i zakazów.

Czy wiesz, że zgodnie z australijskim prawem nie wolno samodzielnie wymieniać żarówek?

W Internecie można znaleźć podobne listy dziwnych praw z USA, ale okazuje się, że Australia wcale nie pozostaje w tyle. W jej ustawodawstwie można znaleźć przedziwne prawa i zakazy, które do dzisiaj pozostają ważne – nie są tylko egzekwowane przez policję.

Jeżeli jest niedziela, a ty właśnie ubierasz różowe spodnie, przywiązujesz kozę do samochodu i jedziesz na plażę oglądać martwe wieloryby, to radzimy zmienić plany. Oto…

Najdziwniejsze australijskie przepisy

  1. Bary muszą zapewnić stajnię, wodę i paszę dla koni swoich klientów.
  2. W stanie Victoria nie wolno w niedzielę po południu wychodzić na ulicę w jaskrawo różowych spodniach.
  3. Nie wolno też wychodzić na ulicę w czarnym ubraniu, filcowych butach i z twarzą umalowaną na czarno pastą do butów.
  4. Jedno z nowych praw ma wprowadzić zakaz podchodzenia do martwych wielorybów na odległość mniejszą niż 100 metrów.
  5. W stanie Queensland taksówki muszą przez cały czas wozić w bagażniku zapas siana.
  6. Nie wolno zostawiać kluczyków w samochodzie.
  7. Na znanej plaży Brighton Beach można kąpać się wyłącznie w kąpielówkach zakrywających ciało od szyi po kolana.
  8. Kobiety mogą sobie odliczyć w zeznaniu podatkowym torebkę – muszą jednak prowadzić ewidencję i udowodnić, że noszą w niej rzecz potrzebną do pracy (np. dokumenty).
  9. W stanie Victoria wymiany żarówek mogą dokonywać wyłącznie licencjonowani elektrycy.
  10. Dzieciom nie wolno kupować papierosów, ale mogą je palić.
  11. Do czasów masakry w Port Arthur w 1997 roku na Tasmanii legalne było posiadanie AK47, natomiast nie wolno było być… gejem.
  12. W stanie Victoria nie wolno jeździć po ulicy, jeżeli do pojazdu przywiązany jest pies lub koza.

Niech no jeszcze ktoś powie, że polskie prawo jest dziwne i skomplikowane.

źródła: Techly.com.au, Buzzfeed

9 komentarzy

  • Mirek
    15/03/2016 at 08:02

    Kochani, co Wy za bzdury piszecie na tym Waszym portalu o Australii!?
    Mieszkam w Australii 20 lat, i niewiem jak to traktować, czy jako satyra/żart, czy Wy poważnie opisujecie i wierzycie w te bzdury???

    Reply
  • KasiaN
    16/03/2016 at 08:05

    To tylko potwierdza moją tezę, że człowiek lubi komplikować sobie życie i jest mistrzem absurdów:)

    Reply
  • Mariusz Stachowiak
    16/03/2016 at 10:15

    To nie jest miejsce na politykę, ale mam wrażenie, że nasi urzędnicy maczali w tym palce :)
    Na pytanie kto to wymyśla, okazuje się, że odpowiedź jest tak prosta. To człowiek :)

    Reply
  • Michał
    16/03/2016 at 17:02

    Takie prawa dają duże pole do popisu dla nastoletnich dowcipnisiów: można np. wparować na plaże, zadzwonić na policję i zgłosić przestępstwo, ciekawe jak by zareagowali;-).

    Reply
  • Wisniewska
    18/03/2016 at 13:34

    Mieszkam 10 min piechata od Brighton Beach chodze tam prawie codziennie i nic mi nie wiadomo o kapielowkach do kolan. Prawie co weekend jestem w klubie i przyjezdzam do domu taxi i nikt nigdy nie mial siana w bagazniku ani w restauracji. Te prawa moze istnialy ale 30 lat temu…

    Reply
  • Łukasz | Kartka z Podróży
    19/03/2016 at 08:41

    Samo życie. Prawo pisane dla ludzi i przez ludzi. A jakie kary grożą za nieprzestrzeganie (np. brak siana w bagażniku)? Czy też adekwatne do wymyślności zakazu/nakazy?

    Reply
  • rosik93
    21/03/2016 at 08:18

    Hihi, pierwszy raz w życiu słyszę o takich zasadach ;) Jak w przyszłości wybiorę się do Australii to chętnie to sprawdzę ;)

    Reply
  • Nadia
    22/03/2016 at 08:52

    Ciekawe :) Zapewniam, że w taksówkach w Queensland nie ma siana :) Ale prawo jest ;p

    Reply

Dodaj komentarz