Menu

Smutne statystyki: Aborygeńskie kobiety potrzebują pomocy

Od dawna wiadomo, że aborygeńska społeczność zmaga się z dużymi problemami, jednak wyniki nowych badań socjologicznych są po prostu zatrważające. 

Najpierw poddano analizie statystyki zgonów spowodowanych przez czynniki zewnętrzne (okres 1983-2010, Zachodnia Australia). Okazało się, że aż 1/4 Aborygeńskich matek z tej grupy zginęło w wyniku zabójstwa. To aż 6,5x więcej niż w przypadku nie-aborygeńskich kobiet. Było źle, jest gorzej – przemoc domowa staje się plagą tubylczej społeczności.

Jak nie mąż, to samochód

Najczęstszą przyczyną zgonu były wypadki drogowe, w których zginęło aż 40 procent aborygeńskich matek. Zdaniem autorów badań jest to spowodowane przez fakt, że Aborygeni często żyją w odległych regionach o słabo rozbudowanej infrastrukturze. Drogi są złe, nikt nie przestrzega ograniczeń prędkości, ludzie nie zapinają pasów. Do tego znowu dochodzi czynnik socjo-ekonomiczny – Aborygeni z takich społeczności często poruszają się przestarzałymi, niebezpiecznymi samochodami. Ostatnim gwoździem do przysłowiowej trumny jest wzmożone spożycie alkoholu i narkotyków.

Niemniej ponuro prezentują się statystyki samobójstw. Z własnej ręki ginie aż 14 procent Aborygenek, co 3,5x przewyższa ilość samobójstw wśród kobiet z nie-aborygeńskiej populacji. Powód? Tragiczne warunki życiowe, brak perspektyw i dobrych wzorców w społeczeństwie, oderwanie od rodziny i tradycyjnej społeczności. Wszystkie te czynniki znane są od lat, jednak pomimo wielu projektów nie udało się z nimi znacząco ruszyć. Badacze zwracają też uwagę na wysokie ryzyko przemocy fizycznej i seksualnej między partnerami, co dodatkowo pogarsza ogólny dobrostan i zdrowie psychiczne wielu Aborygeńskich kobiet.

A dzieci?

No właśnie. Równolegle z powyższymi badaniami poddano też analizie dane ze szpitali, położnic i rejestrów zgonów w Zachodniej Australii. Okazało się, że aborygeńskie matki umierają młodo – zaledwie w wieku 33 lat (mediana wieku w chwili śmierci). A młoda matka oznacza młode dziecko – mediana wieku najmłodszego potomstwa w takich rodzinach wynosi zaledwie 4,8 roku.

Nietrudno się domyślić, jak ta masowa produkcja sierot wpłynie na kondycję fizyczną i psychiczną przyszłych generacji Aborygenów. „Trauma przeżyta w tak młodym wieku może później skutkować skłonnością do uzależnień, samookaleczania, samobójstw, zachowań antyspołecznych i innych problemów” – podsumowują autorzy badań.

Rhonda Marriott z Uniwersytetu Mardocha podkreśla, że nie należy tutaj winić tubylczych rodzin – trzeba wzmacniać instytucje, które pomogą młodym matkom w trudnych życiowych chwilach i podniosą ogólny dobrostan ludzi żyjących w tubylczych społecznościach.

Zdaniem Marriott należy dążyć do poprawy: „bezpiecznego kulturowo doświadczenia porodu i troski o zdrowie dzieci, edukacji respektującej i budującej tożsamość etniczną, wspierającej życiowe aspiracje młodych ludzi.” W skrócie – organizacje rządowe muszą w końcu załatać następstwa 200 lat prześladowań, ludobójstw i przymusowej asymilacji.

Czas na zmianę

Pomimo złogów rasizmu z czasów kolonizacji Australijczycy powoli zaczynają uświadamiać sobie skalę problemu. Pojawiają się głosy żądające poprawy, powstają nowe organizacje. Jedna z nich (NACCHO) dąży obecnie do założenia specjalnej królewskiej komisji, która miałaby się zająć rozwiązaniem problemu samobójstw.

„W samym rejonie Kimberley (Australia Zachodnia) ilość samobójstw wzrosła dwukrotnie, przy czym 71 procent tych wypadków tworzyli młodzi ludzie.” – mówi prezes NACCHO, Matthew Cooke. „Musi powstać komisja wykrywająca błędy w systemie, który doprowadza ludzi w naszej społeczności do takiego poziomu desperacji, że samobójstwo jest dla nich jedynym rozwiązaniem.”

Petycja na stronie Change.org zebrała już ponad 22.000 z wymaganych 25 tysięcy podpisów.

Interesuje Cię temat rdzennej ludności Australii? Tutaj znajdziesz nasze kompendium wiedzy na temat Aborygenów.

źródła: ABC Net, MSN, BBC

zdjęcie: © NACCHO / Facebook National Aboriginal Community Controlled Health Care Organisation

10 komentarzy

  • szarpie
    18/07/2016 at 17:42

    Dziękuję za poruszenie tego tematu! Zdecydowanie zbyt bardzo milczymy…

    Reply
  • Marcin
    19/07/2016 at 08:01

    Trochę się zagalopowqliscie, nie „zginęło 40% matek”, a 40% zgonów wśród matek było spowodowane przez… Niby mała różnica, a jednak, prawda?

    Reply
    • Przedeptane
      19/07/2016 at 08:05

      Jasne, to przecież wynika z poprzedniego zdania – zbadano „statystyki zgonów spowodowanych przez czynniki zewnętrzne”. W dodatku nie zmienia to faktu, że ta liczba jest i tak 6,5x wyższa niż w „białej” populacji. Ale może masz rację, postaramy się to jakoś doprecyzować, aby nie było wątpliwości.

      Reply
  • Połącz Kropki
    20/07/2016 at 09:06

    Nie wiedziałam, że sytuacja jest, aż tak poważna. Dzięki za poruszenie tego tematu. No, a takie doświadczenia w młodym wieku mogą bardzo pogorszyć jakość dalszego życia…

    Reply
  • lovelajf_by_ martina
    20/07/2016 at 15:29

    Przed pobytem w Australii dużo czytałam na temat Aborygenów. Będąc w Alice Springs miałam nawet okazje przyjrzeć się ich życiu z bliska, ale nie byłam świadoma problemu dotyczącego Aborygeńskich kobiet. Dzięki za ten wpis!

    Reply
  • PatTravel
    21/07/2016 at 10:59

    Przyznam się, że temat dla mnie zupełnie nieznany

    Reply
  • Karolina
    25/07/2016 at 11:56

    Smutne ale prawdziwe. Temat rzadko poruszany, a trzeba. Sama zabieram się za pisanie o skradzionym pokoleniu, ale zajmuje mi to wieki. Będzie cud jak w ogóle uda mi się coś napisać.

    Reply
  • Marta - Podróżniczo
    27/07/2016 at 07:34

    Nie wygląda to za dobrze :/ Ale fajnie, że poruszasz ten temat, bo wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy…

    Reply
  • Sileman
    03/08/2016 at 12:42

    Ważne, aby pisać i głośno mówić o tego typu sprawach. Im więcej osób się dowie, tym lepiej, zwiększa to szansę na jakąkolwiek pomoc.

    Reply
  • Patryk
    03/08/2016 at 20:52

    Nie możemy być obojętni!

    Reply

Leave a Reply