Menu

Zakaz wspinaczek na Uluru

I masz, zapadła ostateczna decyzja – od października 2019 roku turyści nie będą już mogli wchodzić na Uluru. Smuteczek? Nie do końca.

Australijskie władze od lat zajmowały w tej kwestii ambiwalentną pozycję. Podczas naszej wyprawy pod Ayers Rock w 2012 rozbawiły nas plakaty wiszące przy wjeździe do parku – na budce strażnika powieszony był napis „Szanuj kulturę miejscowej ludności, nie wspinaj się na Uluru”, a zaraz obok „Wspinanie na Uluru dozwolone od godz. 8 do 16”.

Sami zrezygnowaliśmy z tej atrakcji, a podobnie robiło coraz więcej osób – odsetek turystów wchodzących na Uluru od lat spadał, od 1990 do 2015 roku zmniejszył się z 74 do 16,2 procent. Wchodzenie na skałę coraz częściej było postrzegane jako niestosowne, do czego przyczynił się fakt, że turyści regularnie robili wiochę w tym miejscu.  W latach 90. australijski sportowiec odpalał z Uluru piłeczki golfowe, w 2010 roku francuska tancerka zrobiła na skale striptease „aby uczcić aborygeńską kulturę”. Wyobraźcie sobie, że ktoś zrobiłby taką akcję w Mekce albo w Fatimie.

Decyzja o zakazie wspinaczki dojrzewała od dawna, ponieważ nawet sami Aborygeni nie byli w tej kwestii jednogłośni. Zdaniem niektórych święte są przede wszystkim zagajniki otaczające skałę – i tam faktycznie nie wolno nawet robić zdjęć. Oprócz względów kulturowych zaważyły też kwestie bezpieczeństwa. Od 1950 roku na Uluru zginęło 36 osób, ostatnia w 2010 roku. Bo wiatr, bo ślisko, bo włażenie w szpilkach lub klapkach. Kasprowy się kłania.

Tak czy owak, już wkrótce koniec tej zabawy. Era wspinaczek skończy się 26 października 2019 roku, dokładnie w 34 lata od przekazania tego miejsca jego pierwotnym, aborygeńskim zarządcom. Ale nic to, Uluru jest przecież piękne, a może nawet najpiękniejsze własnie z dołu.

źródło: abc.net.au, zdjęcie: Przedeptane

1 Comment

  • Jagoda
    05/11/2018 at 22:17

    Bardzo się z tego cieszę. Uczestników mojej wycieczki pytałam, czy do przyjęcia byłoby dla nich wspinaczka na Ścianę Płaczu lub na Bazylikę Grobu Świętego…

    Reply

Leave a Reply