Cairns Archives - przedeptane /tag/cairns/ Jedzoki w świat Sat, 11 Apr 2020 10:09:30 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Pogoda i klimat w Australii. Kiedy i dokąd pojechać? /2016/australia-pogoda-klimat/ /2016/australia-pogoda-klimat/#comments Tue, 01 Mar 2016 20:24:55 +0000 /?p=1692 9 miast w 7 stanach. Mieszkańcy największych australijskich metropolii opowiadają o tym, jak zmienia się pogoda w ich regionie i kiedy jest najlepszy czas na jego zwiedzanie. „Jaka jest pogoda w Australii?” – to pytanie, na które nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Australia jest ogromnym kontynentem, na którego terenie występuje wiele różnorodnych stref klimatycznych. Ma to oczywiście jedną wielką zaletę: jeżeli dobrze wybierzesz cel swojej podróży, to prawie zawsze możesz liczyć na słońce! Aby ułatwić zaplanowanie wyjazdu, poprosiliśmy o pomoc zaprzyjaźnionych blogerów mieszkających w różnych częściach Australii. Opowiedzą o tym, jak pogoda zmienia się w ich mieście na przestrzeni całego roku, kiedy są najlepsze, a kiedy najgorsze miesiące na przyjazd, na co trzeba uważać. Na końcu artykułu znajdziesz też mapkę z zaznaczonymi miastami oraz przejrzystą tabelkę z najlepszymi i najgorszymi miesiącami na zwiedzanie 9 australijskich miast z tego zbiorowego […]

The post Pogoda i klimat w Australii. Kiedy i dokąd pojechać? appeared first on przedeptane.

]]>
9 miast w 7 stanach. Mieszkańcy największych australijskich metropolii opowiadają o tym, jak zmienia się pogoda w ich regionie i kiedy jest najlepszy czas na jego zwiedzanie.

„Jaka jest pogoda w Australii?” – to pytanie, na które nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Australia jest ogromnym kontynentem, na którego terenie występuje wiele różnorodnych stref klimatycznych. Ma to oczywiście jedną wielką zaletę: jeżeli dobrze wybierzesz cel swojej podróży, to prawie zawsze możesz liczyć na słońce!

Aby ułatwić zaplanowanie wyjazdu, poprosiliśmy o pomoc zaprzyjaźnionych blogerów mieszkających w różnych częściach Australii. Opowiedzą o tym, jak pogoda zmienia się w ich mieście na przestrzeni całego roku, kiedy są najlepsze, a kiedy najgorsze miesiące na przyjazd, na co trzeba uważać. Na końcu artykułu znajdziesz też mapkę z zaznaczonymi miastami oraz przejrzystą tabelkę z najlepszymi i najgorszymi miesiącami na zwiedzanie 9 australijskich miast z tego zbiorowego wpisu. Ruszamy!

Pogoda w Adelaide

GoodLifePath, Adelaide, Adelajda, pogoda, Australia

zdjęcie: GoodLifePath

Pory roku

Adelajda jest stolicą Południowej Australii oraz najsuchszą stolicą stanu w Australii. W Adelajdzie jak i w całej Południowej Australii teoretycznie występują cztery pory roku pory:

Wiosna (wrzesień – listopad)

Lato (grudzień – luty)

Jesień (marzec – maj)

Zima (czerwiec – sierpień)

jednak naszym zdaniem rok w Adelaide można spokojnie podzielić na dwa okresy:

Od września do kwietnia. Temperatura powietrza wynosi powyżej 25 stopni w ciągu dnia, a między listopadem a marcem – czyli w pełnym lecie – osiąga od 30 do 42.

Najcieplejszym miesiącem jest luty i to właśnie w tym miesiącu zanotowano najwyższą temperaturę 47 stopni. Wtedy też w Adelajdzie rozpoczynają się niesamowite festiwale a miasto zamienia się w jedna wielką imprezę kulturalno-muzyczno-filmową- nie bez powodu Południowa Australia nazywana jest Festival State. Niestety latem największą aktywności wykazują się też zwierzęta – od przyjemniaczków typu węże i pająki, aż po symbole Australii – koale, kangury czy emu oraz morskie stworzenia – foki, delfiny, a w niektórych regionach stanu pingwiny. Wiosna i jesień są podobne do siebie i charakteryzują się lekkim wiatrem, słonecznymi dniami i łagodnymi temperaturami.

Od czerwca do sierpnia. Zima, czyli najzimniejszy i najbardziej deszczowy okres – temperatura porusza się w granicach 12 do 18 stopni (średnio 15°C), a w nocy spada do 0°C w Adelaide Hills czy do ok. 5°C w Adelaide City.

Zimą ocean produkuje zdecydowanie więcej dobrej jakości fal, co przyciąga surferów z całego świata, ale jest to też sezon na obserwowanie migracji walenia południowego (southern right whales) z Antarktyki do Wielkiej Zatoki Australijskiej (the Great Australian Bight).

Kiedy jechać do Adelaide?

Naszym zdaniem najlepszym miesiącem na przyjazd do Adelajdy jest luty, kiedy to odbywają się festiwale, lato jest w pełni a do dyspozycji mamy 3000 km nieodkrytych (przepięknych) plaż Południowej Australii, wtedy też możemy poczuć klimat śródziemnomorski tego gorącego i suchego stanu Australii.

Kiedy lepiej nie jeździć do Adelaide?

Najgorszym okresem jest zima, czyli czerwiec-sierpień (patrz wyżej).

Do jakiego światowego miasta/regionu można porównać klimat w Adelaide?

Najbardziej przypomina właśnie klimat Europy Południowej, czyli obszaru Morza Śródziemnego.

Co najbardziej lubisz w klimacie Adelaide?

Niestety nie będziemy do końca obiektywni pisząc o zaletach stolicy Południowej Australii i dlaczego wybraliśmy właśnie ją – jest to rodzinne miasto Seana, w którym się urodził i mieszkał (z niewielkimi przerwami na kilkuletnią podróż dookoła Australii) do czasu kiedy nie pojawiłam się na jego drodze.

Jednak Adelajdę łatwo można pokochać za gorące, suche i długie miesiące pełne słońca, które najlepiej spędzić na miejskich plażach albo w okolicznych winnicach produkujących najlepsze wina w Australii i na świecie.

Informacje o blogu GoodLifePath (FB, Instagram)

Bardzo początkujący blogerzy, ona – Polka, która rzuciła wszystko i pojechała sama w świat i wróciła z nim – australijskim surferem i przewodnikiem, znawcą Australii i dobrych win. Razem podziwiają świat, gotują i postanowili prowadzić zapiski online.

Pogoda w Alice Springs

Alice Springs, pogoda, klimat, Australia

zdjęcie: Przedeptane.pl

Pory roku

Klimat Alice Springs zdecydowanie należy do jednych z ekstremalnych na całym kontynencie. Północna część Terytorium Polnocnego jest bardziej tropikalna i mokra, natomiast Alice Springs i Outback jest zaliczany do klimatu półsuchego. W Australii Centralnej pory roku są dzielone na dwie: sucha i mokra (źrodła oficjalne) lub hot and f***ing hot (źródła lokalne).

1. W porze suchej (kwiecień-listopad) temperatura waha się od 3 stopni do 26 stopni powyżej zera w ciągu dnia, natomiast nocą notowane są temperatury nawet 3 do 20 stopni Celsjusza poniżej zera. W czasie pory suchej warto pamiętać o używaniu kremu przeciwsłonecznego mimo lżejszego słońca i niższych temperatur. Regularne picie wody w ciągu dnia i ciepłych napojów w czasie chłodnych wieczorów przy ognisku. To zdecydowanie moja ulubiona pora roku w Alice Springs ;)

2. W porze mokrej (grudzień-marzec) w ciągu dnia temperatura osiąga 20 do 39 stopni Celsjusza powyżej zera. W ciągu nocy temperatura nie spada poniżej 20 stopni, a zazwyczaj jest znacznie wyższa.

Warto pamiętać, że powietrze jest suche i gorące (brak stałych zbiorników wodnych) i zmienia się na wilgotne tylko przy opadach deszczu, które są bardzo rzadkie i zazwyczaj zdarzają się pomiędzy grudniem a lutym.

W czasie pory mokrej, czyli od grudnia do marca, trzeba być szczególnie ostrożnym i chronić skórę nie tylko kremem z flitrem przeciwsłonecznym, ale także obowiązkowym kapeluszem. Zawsze trzeba też mieć pod ręką butelkę wody, aby się schłodzić. Warto też mieć coś lekkiego na przykrycie ramion, np. szal czy koszulę lnianą. Najlepiej unikać przebywania na słońcu pomiędzy 13 a 16, kiedy Ziemia jest maksymalnie nagrzana i nie ma wiatru, który rozbiłby ten nadmiar gorąca. Oprócz wysokich temperatur pora mokra to czas węży, jaszczurek i pająków, więc trzeba zawsze uważać i nosić z sobą latarkę w trakcie nocnych spacerów – nawet najkrótszych! Warto też mieć ze sobą siatkę ochronną na kapelusz, którą docenisz po burzy, kiedy muchy zaczną się rozmnażać w wodzie i będą Ci towarzyszyć wszędzie, dopóki opady nie wyschną.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Alice Springs

Najlepszymi miesiącami na przyjazd do Alice Springs są kwiecień/maj, kiedy temperatura spada poniżej 35 stopni, nie ma ulewnych deszczy, które bardzo często psują plany np. kiedy chcesz pojechać w Outback. Jest to czas, kiedy do Alice przyjeżdża najwięcej turystów, noce są chłodniejsze i jest łatwiej zasnąć, przyjemniej spacerować w buszu czy przejść 200 km trasy Macdonell Ranges.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Alice Springs

W lipcu i sierpniu jest dosyć zimno, szczególnie popołudniami i nocą, wieje też ostry i mroźny wiatr z południa. Szalik, kurtka i czapka obowiązkowa, nie polecam nocowania w namiocie w tym czasie. Zdecydowanie łatwiej żyje się i zwiedza w czasie pory suchej.

Do którego światowego miasta można porównać klimat w Alice Springs?

Naprawdę ciężko jest mi porównać Alice Springs do innego miasta, szczególnie w Europie. Na pewno nie jest to duże miasto – raczej miasteczko, gdzie klimat jest gorący i bardzo suchy. Bardziej niż jakiekolwiek europejskie miejsce przypomina mi Azję Mniejszą.

Co najbardziej lubisz w klimacie Alice Springs?

Alice Springs jest bardzo wyjątkowym miejscem. Po prawie trzech latach w Australii naprawdę uważam, że nie ma dla mnie lepszego miejsca niż Alice. Zawsze mogę być pewna, że w ciągu dnia będzie ciepło powyżej 20 stopni, na deszcz wszyscy czekają jak na pierwszą gwiazdkę, lubię długie dni, kiedy słonce wschodzi o 5.45, a zachodzi o 19.45 (w porze mokrej), i oczywiście gwiazdy nocą zawsze gwarantowane.

Informacje o blogu Ola In Wonderland  (Instagram)

Sunraysdiary to moja mała historia podróży po Australii i życia w Alice Springs, które stało się moim domem na Antypodach. Oprócz zmagań z codziennością, piszę też o początkach moich podróży po Australii, a wkrótce pojawi się notka o tym, co warto zobaczyć w Alice i w Outbacku oraz czy warto tutaj przyjechać, jak znaleźć pracę czy wolontariat, nie powielając schematów innych podróżników.

Pogoda w Brisbane

Brisbane, pogoda, Australia, WhereIsJuli

zdjęcie: Where is Juli + Sam

Pory roku

Brisbane to strefa subtropikalna i pogoda jest tu właśnie dokładnie taka – subtropikalna! Teoretycznie mamy cztery pory roku, w praktyce trudno mówić o prawdziwej zimie, bo temperatura w ciągu dnia, nawet w zimowych miesiącach, nie spada raczej poniżej 18 stopni. Ok, zdarzają się wtedy chłodne noce, ale z zimą jako taką nie ma to nic wspólnego. Mamy za to:

Porę suchą (grudzień-marzec)

Porę deszczową (kwiecień-listopad) – wtedy potrafi lać przez dwadzieścia dni w miesiącu, a wilgotność powietrza może wynosić nawet 98%. Branie prysznica wydaje się bez sensu.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Brisbane

Najlepsze miesiące na odwiedzenie Brisbane to druga połowa września, październik i listopad. Maj też będzie fajny.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Brisbane

Do Brisbane najgorzej przyjechać… latem, czyli w okresie od grudnia do końca lutego. Wtedy zdarzają się tropikalne burze, cyklony, powodzie, leje, jest upalnie i duszno.

Do jakiego światowego miasta/regionu można porównać klimat w Brisbane?

W porównaniach nie celowałabym w Europę, raczej w tropikalne wyspy np. na Pacyfiku.

Co najbardziej lubisz w klimacie Brisbane?

Uwielbiam to, że pogoda pozwala na niespieszne życie. W Brisbane czas płynie jakby wolniej. Słońce świeci przez ponad 280 dni w roku i zawsze (nawet jak leje) można chodzić w klapkach.

Informacje o blogu Where is Juli + Sam (FB, Instagram)

Blog Where is Juli + Sam powstał jako pamiętnik z samotnej, kobiecej wyprawy dookoła świata, z której Julia nigdy nie wróciła. W tej podroży poznała Australijczyka, Sama, z którym zamieszkała w Brisbane. Piszą o podróżach i szeroko pojętym stylu życia.

Pogoda w Cairns

Adventure mamma, cairns, queensland, pogoda, Australia, Fitzroy

zdjęcie: AdventureMumma.com

Pory roku

W tropikalnym Północnym Queenslandzie mamy dwie wyraźne pory – suchą i mokrą (którą niektórzy nazywają „zieloną”).

Pora sucha (kwiecień – listopad): w nocy robi się chłodniej (poniżej 20C), w ciepłe słoneczne dni temperatura utrzymuje się w okolicach 20-26C

Pora mokra (grudzień – marzec): jest gorąco i parno z gwałtownymi deszczami, od czasu do czasu pojawiają się cyklony (chociaż na przykład w tym roku nie było zbyt wiele deszczu i nie pojawiły się żadne cyklony). To także okres, w którym na wybrzeżu pojawiają się jadowite meduzy (tzw. „stingers”), a wzmaga się aktywność krokodyli. W tym czasie wolimy więc pływać w słodkowodnych rzekach okresowych.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Cairns

Sezon mokry na dalekiej północy może być ekstremalnie lepki i niekomfortowy ALE jeżeli znajdziecie noclegi z klimatyzacją i będziecie się kąpali w słodkowodnych oczkach wodnych (tzw. swimming holes), czeka was naprawdę mnóstwo dobrej zabawy. To także czas poza sezonem, co znaczy, że często pojawiają się zniżki dla turystów (chociaż czasem robi się dosyć tłoczno w trakcie australijskich wakacji szkolnych lub na chiński Nowy Rok).

Najgorsze miesiące na przyjazd do Cairns

Sezon suchy – od czerwca do końca października to najbardziej ruchliwy czas w roku, ponieważ na południu Australii jest zimno, ale w tropikach jest ciepło, słonecznie i sucho. Najbardziej popularnymi miesiącami na zwiedzanie tego regionu jest lipiec aż do października i Boże Narodzenie/Nowy Rok oraz okres wielkanocny.

Do jakiego światowego miasta/regionu można porównać klimat w Cairns?

Podobno podobną pogodę (i atmosferę) można znaleźć na Kostaryce. Słyszałam, że wiele amerykańskich rodzin zabiera tam swoje dzieci ze względu na cieplejszy klimat i zrelaksowany styl życia. Dla wielu australijskich rodzin właśnie taki jest Tropikalny Północny Queensland – więcej relaksu, więcej kontaktu z przyrodą i bycia na świeżym powietrzu z dziećmi i mnóstwem zakątków natury do odkrywania.

Co najbardziej lubisz w klimacie Cairns?

Lubię fakt, że nie ma tutaj zimy (a przynajmniej nigdy nie robi się zimno i paskudnie tak, jak w południowych stanach lub w Anglii). Uwielbiam ilość słońca, jaką obdarzają nas tropiki. I cieszę się porą mokrą (pomimo lepkości), ponieważ wtedy ożywają wszystkie wodospady i rzeki, w których możemy się bawić. Podoba mi się też fakt, że przez cały rok możemy wychodzić na dwór w samych szortach i koszulce.

Informacje o blogu AdventureMumma.com (FB)

Na moim blogu dzielę się najlepszą zabawą i przygodami dla całej rodziny, jakie są dostępne w okolicach tropikalnego Północnego Queenslandu. Mam mnóstwo informacji z pierwszej ręki na temat najlepszych miejsc wartych odwiedzenia w rejonie Cairns i robię mnóstwo zdjęć i filmów, aby ludzie mogli zobaczyć, jak świetne są te okolice.

Pogoda w Darwin

Darwin, Australia, pogoda

zdjęcie: Przedeptane.pl

Pory roku

Pogodę w Darwin można podzielić na dwa sezony – sezon suchy i sezon mokry.

Sezon suchy (maj – październik) jest właśnie taki – suchy, bez deszczu, z niebieskim niebem i chłodniejszymi nocami. Dzienne temperatury poruszają się najczęściej w granicach 25-28 stopni Celsjusza, a nocne czasem spadają nawet do 15 stopni powyżej zera.

Sezon mokry (listopad – kwiecień) jest gorący i parny, z potencjalną pogodą monsunową, sztormami i cyklonami. Nie ma dużej różnicy między temperaturami dziennymi i nocnymi – po prostu jest gorąco! Zawsze około 30 stopni, ale czasami wyskakują aż do 35! Przeżycie sezonu mokrego jest jednak proste – po prostu pij mnóstwo wody, poruszaj się w klimatyzowanych pomieszczeniach i chodź sobie popływać w dowolnym basenie, lagunie lub wodospadzie, jaki tylko znajdziesz! Sezon mokry jest też sezonem meduz, a więc nie możesz pływać w oceanie, ponieważ meduzy lubią cieplejszą wodę.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Darwin

Najlepszymi miesiącami na odwiedziny są lipiec i sierpień. Lipiec pęka od imprez w każdy weekend – odbywa się Beer Can Regatta (wyścigi łódek zbudowanych z puszek po piwie), wycieczki statkiem, wyścigi koni… a pogoda jest po prostu idealna. Uwielbiam paddleboarding w oceanie lub obiady z jarmarków na Mindil Beach.

W sierpniu odbywa się trzytygodniowy Darwin Festival, kiedy w mieście pojawiają się pop-up (jednorazowe) restauracje i bary, a także mnóstwo koncertów i świetnej muzyki i występów komediowych.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Darwin

Najgorszym okresem na odwiedziny jest październik lub listopad. Miejscowi nazywają ten okres „nasileniem” (“build-up”), ponieważ może się zrobić bardzo gorąco i parno, z nieustannymi ulewami lub burzami.

Do jakiego światowego miasta/regionu można porównać klimat w Darwin?

Byłam w Cancun w Meksyku i wydawało mi się, że jest podobnie. Być może porównałabym to też do niedalekiego Bali w Indonezji.

Co najbardziej lubisz w klimacie Darwin?

Jest kojący i tropikalny – słońce prawie zawsze świeci i nigdy nie jest zimno. Pogoda w Darwin zachęca do przebywania na świeżym powietrzu, gdzie wszyscy są przyjaciółmi i wszystko odbywa się pod gołym niebem. Barbecue, kafejki, restauracje, ćwiczenia, koncerty i jarmarki – tym wszystkim można się cieszyć pod gołym niebem przez prawie 12 miesięcy w roku.

Informacje o blogu Darwin Style (Instagram, Facebook)

DARWIN STYLE to moda, jedzenie, wydarzenia i styl życia w Darwin z lokalnej perspektywy.

Pogoda w Hobart (Tasmania)

Hobart, Tasmania

zdjęcie: Adventure Tasmania

Pory roku

1. Lato: grudzień – luty. Przeciętna temperatura od 12 do 21 stopni. Z reguły jest ciepło, długie dni świetnie nadają się na odkrywanie okolic, słońce świeci od 6 czy 7 rano i zachodzi aż około 20:30.
2. Jesień: marzec – maj. Przeciętna temperatura od 9 do 17 stopni.
W miarę zbliżania się zimy robi się trochę chłodniej i wilgotniej, nadal jednak pozostaje mnóstwo rzeczy do zrobienia i jest to świetny czas na piesze wyprawy w górskie tereny.
3. Zima: czerwiec – sierpień. Przeciętna temperatura od 4 do 11 stopni. Krótkie dni i zimna pogoda, chociaż czasami zdarzają się też przyjemne, ciepłe dni. Na szczytach powyżej 800 m powszechnie pojawia się śnieg.
4. Wiosna: wrzesień – listopad. Przeciętna temperatura od 8 do 17 stopni. Nadal utrzymuje się śnieg i panuje trochę deszczowa pogoda, ale w październiku i listopadzie już zaczyna się dziać mnóstwo rzeczy, ponieważ rusza główny sezon turystyczny.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Hobart

Między listopadem a lutym. Wszystko jest otwarte, mnóstwo rzeczy do zrobienia i niesamowita pogoda.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Hobart

W zimie jest kilka świetnych festiwali i śnieg, ale z reguły jest mniej ruchliwie niż w lecie.

Do jakiego światowego miasta można porównać klimat w Hobart?

Przychodzi mi na myśl Portland w Oregonie, ale też miasta w południowej części Ameryki Południowej, a także RPA. Być może też Auckland i Christchurch na Nowej Zelandii. Hobart jest wyjątkowy, ponieważ nie ma tu na tyle miejsca, aby dotarły tutaj gorące wiatry z północy, a z południa docierają zimne fronty – stąd niższe temperatury.

Co najbardziej lubisz w klimacie Hobart?

Uwielbiam chłodniejsze temperatury typowe dla Tasmanii – zazwyczaj jest tutaj o 5 do 10 stopni chłodniej niż w miastach na kontynencie. Korzystamy też z tego, że mieszkamy tak blisko gór i wody, a więc łatwo się ochłodzić, jeżeli się zgrzejesz.

Informacje o blogu Adventure Tasmania (FB)

Jesteśmy blogiem podróżniczym i agencją turystyczną, mamy więc mnóstwo informacji, które pomogą Ci zaplanować Twoją wyprawę. Posiadamy też kompletną listę placówek oferujących noclegi oraz wycieczek, które można zamówić online.

Pogoda w Melbourne

Melbourne, pogoda, Australia, przedeptane, klimat

zdjęcie: Przedeptane.pl

Pory roku

Pogoda w mieście bywa na tyle specyficzna i kapryśna, że czasami różnice w temperaturze są większe w ciągu kilku godzin niż między porami roku.

1. Wiosna: wrzesień-listopad. Temperatury najczęściej 20-25 stopni w dzień, chłodne noce 10-15 stopni. Jednak jak to w Melbourne: zdarza się, że termometr dojdzie nawet do 35 stopni (wiosną!), a potem spadnie w kilka minut do 15.

2. Lato: grudzień-luty. Temperatury od 20 do 40 stopni, okazjonalne nawet więcej. Zazwyczaj sucho, ogromne zagrożenie pożarami w lesie. Idealny czas na wypoczynek nad oceanem.

3. Jesień: marzec-maj. Najstabilniejsza i chyba najprzyjemniejsza pora roku. Temperatury wciąż zazwyczaj powyżej 20 stopni, ale nie ma już dokuczliwych czterdziestostopniowych upałów. Najlepsza pora roku dla wielbicieli spacerów po buszu.

4. Zima: czerwiec-sierpień. Temperatury w dzień zwykle w granicach 13-15 stopni, nocą poniżej 10 stopni, a bardzo rzadko trafiają się przygruntowe przymrozki. Gdy temperatura spadnie poniżej zera to zamykane jest lotnisko (zdarza się to średnio raz do roku). Zimą kwitną eukaliptusy!

Najlepsze miesiące na przyjazd do Melbourne

W zasadzie cały okres od września do kwietnia jest dobry na przyjazd do Melbourne.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Melbourne

Zima miewa swoje uroki, ale jednak spore jest prawdopodobieństwo kiepskiej pogody, a do tego dzień jest krótki.

Do jakiego światowego miasta/regionu można porównać klimat w Melbourne?

Melbourne znajduje sie na szerokości geograficznej podobnej jak Hiszpania, Włochy czy Grecja, wegetacja trwa cały rok i rosną tutaj palmy. Klimat jednak trudno porównywać do któregoś z konkretnych miast. Melbourne bywa pod silnym wpływem frontów znad centralnej Australii, niosących suchy upał, oraz frontów znad Antarktydy, przynoszących gwałtowne ochłodzenie. Średnio jest tutaj 2-3 stopnie chłodniej niż w Sydney.

Co najbardziej lubisz w klimacie Melbourne?

Najbardziej lubię brak zimy (tej kojarzonej z błotem pośniegowym, zamarzniętymi szybami i zimowymi oponami) oraz brak długich fal upałów (w Melbourne zawsze po kilku dniach gorąca przychodzi gwałtowne ochłodzenie, które witam z radością).

Informacje o blogu Antypody.info (FB)

Melbourne. Dobre miejsce na wioskę. Antypody.info to blog o życiu w Australii, emigracji i podróżach po kontynencie, prowadzony od 2005 roku. Nadajemy z Melbourne.

Pogoda w Perth

Perth, pogoda, Australia Zachodnia

zdjęcie: Przedeptane.pl

Pory roku

1. Lato – od grudnia do lutego. W Australii Zachodniej jest upalne, a powietrze suche. Temperatura nie spada poniżej 30 stopni Celsjusza, a niekiedy słupek rtęci pnie się powyżej 40 stopni. Często temperatura w nocy spada o zaledwie kilka kresek. Zasada numer jeden – używanie kremów do opalania z możliwie jak największym filtrem. Zazwyczaj mamy po jednym opakowaniu w domu i w samochodzie. Zasada numer dwa – stałe nawadnianie organizmu. Picie hektolitrów wody to konieczność przy tak wysokich temperaturach. Odwodnienie ogranizmu w najlepszym wypadku kończy się bólem głowy, a w najgorszym wizytą na pogotowiu.

2. Jesień – od marca do maja. Temperatury w dzień spadają do średnio 25 stopni. W ciągu dnia wciąż jest przyjemne, ciepłe powietrze owiewa twarz, natomiast noce są nieco chłodniejsze, co po gorącym lecie przynosi ulgę i spokojniejszy sen. Podobnie jak w ciągu lata, używanie kremów z filtrami i picie wody jest konieczne, aby uniknąć poparzeń słonecznych i odwodnienia.

3. Zima – od czerwca do sierpnia. Zimę w Australii Zachodniej można porównać do polskiej jesieni. Mimo, że śniegu w Perth nie ma i raczej nigdy nie będzie, wieczory i poranki są na tyle chłodne, że nagle ze sklepowych wieszaków znikają zimowe kolekcje odzieży. W ciągu dnia temperatura wzrasta od zaledwie kilku do kilkunastu stopni, bardzo często wieje przeszywający całe ciało zimny wiatr. Rekwizytem, który polecam zakupić wraz z nadejściem zimy, jest parasol. Może od razu lepiej dwa lub trzy, bo wiatr wygina je w każdą możliwą stronę i łamie bezlitośnie.

4. Wiosna – od września do listopada. Mieszkańcy Perth nie ukrywają zadowolenia z nadejścia wiosny. Nagle dni stają się dłuższe, deszcz ustępuje miejsca słońcu i zieleń staje się coraz bardziej widoczna dla oczu. Coraz więcej ludzi relaksuje się w parkach i na plażach. Zupełnie jakby się wybudzili z zimowego snu. Dni są słoneczne, ale wciąż nie upalne – około 25 stopni, ale radzę jeszcze przez chwilę wstrzymać się z kąpielą w oceanie, ponieważ woda jest w tym czasie zimna.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Perth

Mimo, że nie wszyscy lubią upały, ja uważam, że najlepsze miesiące na przyjazd do Perth to właśnie okres lata. Pogoda jak marzenie, tylko słońce i błękit nieba, czyli idealna na plażowanie. A plaże w Perth uważam za jedne z najpiękniejszych w całej Australii. Na północ od Perth temperatury wzrastają, a na południu są zawsze o kilka stopni niższe, dzięki czemu każdy ma szansę zorganizować sobie wakacje według swoich upodobań. Każde pomieszczenie w Australii Zachodniej (od mieszkań, przez biurowce, restauracje, stacje benzynowe aż do centrów handlowych) jest klimatyzowane, więc bez obaw znajdzie się zacienione i chłodne miejsce na odpoczynek.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Perth

Odradzam wakacje w Perth w zimie, czyli od czerwca do sierpnia. Ja dla pewności wydłużyłabym ten czas do końca września. Nawet jeżeli linie lotnicze kuszą w tym czasie tanimi biletami do Perth, warto najpierw sprawdzić dokładnie długoterminowe prognozy pogody. Na miejscu może się bowiem okazać, że przez kilka dni będzie padać deszcz, co nie zachęca do zwiedzania.

Do jakiego państwa można porównać klimat w Perth?

Trudno znaleźć inne miejsce o podobnych warunkach klimatycznych – Europejczykowi może się kojarzyć z południową Hiszpanią lub Portugalią, może nawet wybrzeżami Maroko.

Co najbardziej lubisz w klimacie Perth?

W klimacie panującym w Perth najbardziej lubię to, że przez większą część roku można relaksować się na plaży. W lecie zażywać kąpieli słonecznych, a zimą spacerować brzegiem oceanu. Poza tym przez większość dni w roku można wyjeżdżać na kempingi – im dalej na północ od Perth, tym cieplej. Natomiast na południu można odpoczywać w cieniu niezliczonych winnic. Klimat Perth sprzyja również aktywności fizycznej, ponieważ przez cały rok ludzie jeżdżą na rowerach i biegają po wyznaczonych ścieżkach, a jeżeli tylko nie pada deszcz, to i ćwiczą w parkach o bardzo wczesnych godzinach porannych.

Informacje o blogu Australopitek (FB)

Blog o życiu w Australii. Opowieści o tym, co dobrego może się spotkać na drugim końcu świata przeplatane przemyśleniami emigrantki :)

Pogoda w Sydney

Sydney, pogoda, Nowa Południowa Walia, Przedeptane

zdjęcie: Przedeptane.pl

Pory roku

W Sydney mamy cztery pory roku, i generalnie wszystkie poza zimą obfitują  w wysokie temperatury. 

1. Wiosna (początek września – koniec listopada). To moja ulubiona pora roku w Sydney. Pogodne i ciepłe dni, ale bez tych koszmarnych letnich upałów. Temperatury w granicach 20-25 stopni. Czasem pada.

2. Lato (początek grudnia – koniec lutego). Latem są tylko dni gorące lub bardzo gorące. Temperatury od 25 do 35 stopni. Dużo dni z idealnie czystym niebem. Zazwyczaj sucho, choć zdarzały się lata ze sporą ilością deszczu. Koszmarnie wysoki indeks UV.

3. Jesień (początek marca – koniec maja). Pogoda podobna do tej wiosną.

4. Zima (początek czerwca – koniec sierpnia). Chłodne noce, poranki i wieczory  (przy wybrzeżu nawet poniżej 10 stopni, w dzielnicach zachodnich niczym niezwykłym są przymrozki w nocy). W ciągu dnia do 20 stopni, choć zdążają się dni cieplejsze. Zdążają się deszcze, czasem pada kilka dni non stop, ale generalnie jest pogodnie i słonecznie.

Najlepsze miesiące na przyjazd do Sydney

Najlepszy czas na turystyczną wizytę w Sydney to wiosna i jesień.

Najgorsze miesiące na przyjazd do Sydney

Odradzam lato, z powodu upałów, oraz zimę, bo może być mokro.

Czy klimat w Sydney przypomina którąś część Europy?

Klimat jest chyba trochę w klimacie krajów basenu Morza Śródziemnego.

Co najbardziej lubisz w klimacie Sydney?

Klimat Sydney najbardziej lubię za ogromną ilość słońca. Tu jest 236 słonecznych rocznie!

Informacje o blogu Careerbreak.pl (FB)

Blog o podróżach, radości z życia i emigracji na koniec świata.

Pogoda w Australii – prognoza, tabela i mapa miast

Aktualną, szczegółową prognozę pogody dla całego australijskiego kontynentu znajdziesz TUTAJ.

Niuanse różnych stref klimatycznych przedstawia z kolei następujący obrazek (źródło: Bureau of Meterology).

strefy klimatyczne Australia pogoda

W Internecie można też znaleźć następujący podział – porównanie do klimatów innych miejsc na świecie. Tu mapka dla kontynentalnej Australii:

klimat Australia rodzaje pogoda

A tu – dla Tasmanii:

klimat Australia rodzaje pogoda

W poniższej tabelce wpisaliśmy rekomendacje autorów poszczególnych wpisów. Zielone pola określają dobre miesiące na przyjazd, a czerwone – miesiące, kiedy lepiej wybrać inną destynację. Jeżeli więc planujesz wyjazd do Australii na przykład w październiku, z tabelki wynika, że warto zajrzeć do Brisbane, Melbourne i Sydney, ale lepiej omijać tropikalną północ – Cairns i Darwin. Całoroczne statystyki dla kilkunastu największych miast (czyli średnie opady, temperatury, nasłonecznienie) znajdują się TUTAJtabelka pogody - Australia

Właściwie każdy stan ma własny, niepowtarzalny klimat – Terytorium Północne (Darwin) i Zachodnia Australia (Perth) w większości pokrywa pustynia, Queensland (Cairns) należy już do wilgotnej strefy tropikalnej, Nowa Południowa Walia (Sydney) i Victoria (Melbourne) generalnie przypominają niektóre kraje Europy Południowej, Tasmania (Hobart) blisko ma do surowej pogody Wysp Brytyjskich lub Skandynawii.

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że w naszym lecie lepiej jest na północy Australii, a w czasie naszej zimy lepiej jest na południu. Aktualną prognozę dla wszystkich dużych miast znajdziesz TUTAJ.

Australia - miasta

Jak zawsze zapraszamy do naszej strony na Facebooku! Do zobaczenia na końcu świata!

The post Pogoda i klimat w Australii. Kiedy i dokąd pojechać? appeared first on przedeptane.

]]>
/2016/australia-pogoda-klimat/feed/ 14
Australia za darmo? Australia tanio? Nie, to nie jest oksymoron. /2014/australia-tanio/ /2014/australia-tanio/#comments Wed, 22 Jan 2014 17:06:00 +0000 /?p=464 … czyli o tym, jak jeść i mieszkać w Australii bez grosza przy duszy. W polskiej blogosferze można znaleźć kilka artykułów, które pomogą skroić koszty podróżowania po Australii. Sami korzystaliśmy z cennych rad zamieszczonych na blogu Los Wiaheros, małe kompendium sposobów na finansową suszę zamieściła Ola Świstów na Pojechana.pl. W trakcie naszego czteromiesięcznego pobytu u kangurów „odkryliśmy” przez przypadek jeszcze jedną opcję, dzięki której zaoszczędziliśmy znaczącą część naszego budżetu. O co cho? Australia tanio, a dobrze! Po kilku tygodniach pobytu w Cairns w północnym Queenslandzie powoli zaczęliśmy wpadać w frustrację – nawet najtańsze noclegi w „dormach” (dormitories, czyli pokojach dla kilku-, a nawet kilkunastu backpackerów) poważnie uszczuplały nasze zasoby, a nasz ukochany CouchSurfing okazał się być kompletną porażką. W czasie europejskiego lata, gdy na południu Australii robi się wietrzno i chłodno, na północ kontynentu uciekają […]

The post Australia za darmo? Australia tanio? Nie, to nie jest oksymoron. appeared first on przedeptane.

]]>
… czyli o tym, jak jeść i mieszkać w Australii bez grosza przy duszy.

W polskiej blogosferze można znaleźć kilka artykułów, które pomogą skroić koszty podróżowania po Australii. Sami korzystaliśmy z cennych rad zamieszczonych na blogu Los Wiaheros, małe kompendium sposobów na finansową suszę zamieściła Ola Świstów na Pojechana.pl. W trakcie naszego czteromiesięcznego pobytu u kangurów „odkryliśmy” przez przypadek jeszcze jedną opcję, dzięki której zaoszczędziliśmy znaczącą część naszego budżetu. O co cho?

Australia tanio, a dobrze!

Po kilku tygodniach pobytu w Cairns w północnym Queenslandzie powoli zaczęliśmy wpadać w frustrację – nawet najtańsze noclegi w „dormach” (dormitories, czyli pokojach dla kilku-, a nawet kilkunastu backpackerów) poważnie uszczuplały nasze zasoby, a nasz ukochany CouchSurfing okazał się być kompletną porażką. W czasie europejskiego lata, gdy na południu Australii robi się wietrzno i chłodno, na północ kontynentu uciekają nie tylko turyści z całego świata, ale i młodzi Australijczycy. Konkurencja jest olbrzymia, wolne miejsca znikają w okamgnieniu, ceny strzelają w górę. I tu pewnego wieczora ktoś w naszym hostelu wspomniał o możliwości darmowych noclegów.

IMG_7674

Okazało się, że taką opcję oferują dwie ogólnoświatowe sieci – WWOOF oraz HelpExchange (w skrócie HelpX). Obie zrzeszają organizacje i osoby, które oferują nocleg i wyżywienie w nagrodę za pracę fizyczną. W WWOOF-ie  jest to praca na farmach organicznych, HelpX jest bardziej otwarty – czasami pracodawcami są organizacje humanitarne, hostele, a nawet prywatni właściciele domów, którzy potrzebują kilku rąk do sprzątania, wyprowadzania psa na spacer lub podlewania palm w ogrodzie.

Właściwie jedynym wydatkiem jest wejście do systemu. W WWOOFIe trzeba kupić książkę z adresami farm, chociaż przy odrobinie szczęścia można ją od kogoś pożyczyć i przepisać kilka numerów telefonicznych. W HelpX należy dokonać płatnej rejestracji na stronie internetowej, na której można potem skorzystać z mapki do wyszukiwania potencjalnych pracodawców. Ponieważ Zosia musiała codziennie dojeżdżać do szkoły, a wszystkie farmy w Cairns znajdowały się daleko poza miastem, postanowiliśmy skorzystać z drugiej opcji – wybraliśmy HelpX. Ta decyzja praktycznie uratowała całą naszą wyprawę, ponieważ ustawiła nas aż do końca pobytu w Queenslandzie.

JIMG_1746morningbay

Wystarczył jeden telefon, krótka rozmowa na miejscu i przez półtora miesiąca nie musieliśmy się troszczyć o wielką część naszych wydatków. Warunki pracy w hostelu dla backpackerów były proste – każde z nas musiało przepracować dziennie 3 godziny, za co trzymaliśmy własny dwuosobowy pokój oraz darmowe śniadania i obiadokolacje.

Do tego dochodziły zniżki na wiele usług oraz możliwość korzystania z basenu, z darmowych podwózek do centrum oraz uczestnictwa w wycieczkach organizowanych przez hostel dla studenckiej braci. W dodatku w odległości 20 minut spokojnego spaceru od hostelu znajdował się przepiękny ogród botaniczny, który był jednocześnie punktem startowym dla pieszych wycieczek w dżunglę pokrywającą okoliczne stoki. Żyć, nie umierać.

Po raz drugi skorzystaliśmy z HelpX-a w miesiąc później, pod koniec naszego pobytu u kangurów, gdy potrzebowaliśmy znaleźć jakieś spokojne miejsce na kilka ostatnich dni przed odlotem. Jeszcze w trakcie przejazdu z Darwin do Alice Springs umówiliśmy się przez internet z pracodawcą w Sydney. Wiem, że to zabrzmi banalnie, ale rzeczywistość przekroczyła wszelkie nasze oczekiwania – czekało na nas dokładne przeciwieństwo hałaśliwego, tłocznego hostelu w Cairns. Mały raj na ziemi.

Stare, drewniane schronisko Pittwater YHA znajduje się na północy Sydney, na wyspie, w samym środku parku narodowego. Jego zarządcy – przemiła para, Michael i Sarah – prawie przepraszali nas za to, że zgodnie z zasadami HelpX musimy dla nich pracować, zamiast wałęsania się po eukaliptusowym lesie. A nam wcale to nie przeszkadzało. Podczas sprzątania i mycia okien obok nas kicały małe, puchate walabie (czyli coś, co my, Europejczycy, nazywamy małymi kangurami), podczas śniadania towarzyszyły nam kookaburry i wrony, do poidełek na werandzie zlatywały się śnieżnobiałe kakadu. Po skończeniu obowiązków mieliśmy wolne – mogliśmy przechadzać się po parku, popłynąć łódką na przystanek z autobusami do centrum Sydney albo wypożyczyć kajaki i pływać do woli w plątaninie zatok i lasów namorzynowych.

kakadu Australia Sydney

Tak wyglądały nasze doświadczenia z HelpX – inni też mieli ciekawie. Jeden z naszych znajomych znalazł pracę w Parku Narodowym Kakadu na północy, dalsza dziewczyna pracowała przez jakiś czas dla organizacji ratującej żółwie morskie. Spędziła kilka dni na po plaży, gdzie pilnowała, aby wykluwające się żółwiki bezpiecznie dotarły do oceanu.

Jak widzicie, Australię można zwiedzać stosunkowo tanim kosztem – możliwości są naprawdę spore. Głównym wymogiem jest odpowiednia ilość czasu, ponieważ niektóre instytucje lub pracodawcy przyjmują wolontariuszy co najmniej na kilka dni. Jeżeli jednak znajdziecie się kiedyś w Australii z nadmiarem czasu i niedoborem gotówki, to serdecznie zachęcamy do rozważenia tej opcji wolonturystycznej. Naprawdę warto.

P.S. 1

Uwaga! Praca za nocleg+wyżywienie jest możliwa także na wizie turystycznej (która poza tym nie umożliwia żadnej działalności zarobkowej), ale na wszelki wypadek sprawdźcie, czy aktualnie dotyczy to także systemów typu HelpX.

P.S. 2

Jeżeli zamierzasz odwiedzić Antypody, to zapraszamy do wpisu Pogoda w Australii, który pomoże Ci w zaplanowaniu wyjazdu!

The post Australia za darmo? Australia tanio? Nie, to nie jest oksymoron. appeared first on przedeptane.

]]>
/2014/australia-tanio/feed/ 18
Street art na Antypodach. Cairns i Alice Springs. /2013/streetart-na-antypodach/ /2013/streetart-na-antypodach/#respond Fri, 01 Mar 2013 09:12:55 +0000 /?p=321 Zanim wyjechaliśmy do kangurów, obiecaliśmy naszej koleżance Ani, że prześlemy jej kilka zdjęć australijskiego streetartu. Niestety nie trafialiśmy na graffiti i murale zbyt często, ale oto kilka przypadkowo złapanych kawałków z Cairns i Alice Springs.        Street art na Antypodach Więcej australijskich galerii znajdziesz pod tagiem street art. O wiele lepsze łowy mieliśmy na przykład w Melbourne :)

The post Street art na Antypodach. Cairns i Alice Springs. appeared first on przedeptane.

]]>
Zanim wyjechaliśmy do kangurów, obiecaliśmy naszej koleżance Ani, że prześlemy jej kilka zdjęć australijskiego streetartu. Niestety nie trafialiśmy na graffiti i murale zbyt często, ale oto kilka przypadkowo złapanych kawałków z Cairns i Alice Springs.

street art alice springs

street art cairns      

street art cairns

Street art na Antypodach

Więcej australijskich galerii znajdziesz pod tagiem street art. O wiele lepsze łowy mieliśmy na przykład w Melbourne :)

The post Street art na Antypodach. Cairns i Alice Springs. appeared first on przedeptane.

]]>
/2013/streetart-na-antypodach/feed/ 0
Ostatni etap! /2012/ostatni-etap/ /2012/ostatni-etap/#respond Sun, 12 Aug 2012 10:39:45 +0000 /?p=259 Pakujemy się i jutro wyruszamy w podróż. Nie, nie wracamy jeszcze do domu – przed nami kilka tysięcy kilometrów australijskiej pustyni. Co się szykuje? Krótkie streszczenie dotychczasowego pobytu u kangurów: Zosia przez trzy miesiące uczyła się angielskiego w miejscowej filii Kaplan International, Darek gromadził materiały do artykułów albo zbijał bąki. W Queenslandzie akurat trwa zima, a więc temperatury osiągają znośnych 25-35 stopni i opady są bardzo rzadkie, w odróżnieniu od lata, kiedy nadchodzą prawdziwe, wilgotne i gorące tropiki. Teraz pozostały nam trzy tygodnie z naszej wizy.  Udało nam się skontaktować z pewnym Aborygenem, który w poniedziałek jedzie do Darwin, stolicy Northern Territory i poszukiwał ludzi, którzy podzielą się z nim kosztami. Eddie jest przewodnikiem, a więc postaramy się z niego wyciągnąć kilka rad i wskazówek do dalszej podróży. Darwin to brama do dwóch słynnych parków – […]

The post Ostatni etap! appeared first on przedeptane.

]]>
Pakujemy się i jutro wyruszamy w podróż. Nie, nie wracamy jeszcze do domu – przed nami kilka tysięcy kilometrów australijskiej pustyni. Co się szykuje?


Krótkie streszczenie dotychczasowego pobytu u kangurów: Zosia przez trzy miesiące uczyła się angielskiego w miejscowej filii Kaplan International, Darek gromadził materiały do artykułów albo zbijał bąki. W Queenslandzie akurat trwa zima, a więc temperatury osiągają znośnych 25-35 stopni i opady są bardzo rzadkie, w odróżnieniu od lata, kiedy nadchodzą prawdziwe, wilgotne i gorące tropiki.

Teraz pozostały nam trzy tygodnie z naszej wizy.  Udało nam się skontaktować z pewnym Aborygenem, który w poniedziałek jedzie do Darwin, stolicy Northern Territory i poszukiwał ludzi, którzy podzielą się z nim kosztami. Eddie jest przewodnikiem, a więc postaramy się z niego wyciągnąć kilka rad i wskazówek do dalszej podróży.

Darwin to brama do dwóch słynnych parków – Kakadu i Litchfield (kto oglądał Krokodyla Dundee, ten wie:)) – pewnie spędzimy więc kilka dni na wycieczkach samochodowych w terenie, a następnie skierujemy się na południe, do samego czerwonego serca Australii. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to za dwa tygodnie zobaczymy Uluru vel Ayers Rock! Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy mieli minimalny dostęp do Internetu i nie będziemy mogli publikować żadnych zdjęć, ale obiecujemy, że po powrocie do cywilizacji szybko uzupełnimy zaległości.

Potem już wszystko pójdzie z górki – musimy szybko dotrzeć do Sydney, przepakować wszystkie manatki i zdążyć na samolot, który odlatuje 9 września w kierunku Szanghaj-Frankfurt.

Trzymajcie więc kciuki i jeżeli macie jakichś znajomych w Sydney, to dajcie znać – pilnie poszukujemy noclegu na 7-9 września ;)

 

The post Ostatni etap! appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/ostatni-etap/feed/ 0
Owocowo, odc. 1 – Marakuja /2012/owocowo-odc-1-marakuja/ /2012/owocowo-odc-1-marakuja/#comments Fri, 03 Aug 2012 10:49:56 +0000 /?p=249 Być może niektórzy z was pili sok z marakui, mieli w domu szampon o zapachu passiflory, olej z męczennicy lub sadzonkę granadilli. Prawdopodobnie zaskoczy was jednak informacja, że chodzi o cztery nazwy jednej niezwykle ciekawej rośliny. Marakuję kupiliśmy z czystej ciekawości na weekendowym targu owocowym w Cairns. Za dwa australijskie dolary można tam kupić trzy do sześciu sztuk. Zosia lubi kwaśne owoce, ja słodkie – okazało się, że marakuja jest doskonałą kombinacją tych dwóch smaków. Męczennica jadalna (Passiflora edulis) pochodzi z Ameryki Południowej, w Europie ta ciepłolubna roślina jest uprawiana chyba tylko w Portugalii. My po raz pierwszy spotkaliśmy się z dziką, jadalną marakują w północnej Tajlandii, gdzie znajomy zwrócił nam uwagę na drobne pnącze o niezwykłych kwiatkach, od których marakuja wzięła swoją nazwę passiflora (passio – cierpienie, flos – kwiat). Dlaczego passiflora/męczennica? Części rośliny przypominają […]

The post Owocowo, odc. 1 – Marakuja appeared first on przedeptane.

]]>
Być może niektórzy z was pili sok z marakui, mieli w domu szampon o zapachu passiflory, olej z męczennicy lub sadzonkę granadilli. Prawdopodobnie zaskoczy was jednak informacja, że chodzi o cztery nazwy jednej niezwykle ciekawej rośliny.

Marakuja owoc

Marakuję kupiliśmy z czystej ciekawości na weekendowym targu owocowym w Cairns. Za dwa australijskie dolary można tam kupić trzy do sześciu sztuk. Zosia lubi kwaśne owoce, ja słodkie – okazało się, że marakuja jest doskonałą kombinacją tych dwóch smaków.

Męczennica jadalna (Passiflora edulis) pochodzi z Ameryki Południowej, w Europie ta ciepłolubna roślina jest uprawiana chyba tylko w Portugalii. My po raz pierwszy spotkaliśmy się z dziką, jadalną marakują w północnej Tajlandii, gdzie znajomy zwrócił nam uwagę na drobne pnącze o niezwykłych kwiatkach, od których marakuja wzięła swoją nazwę passiflora (passio – cierpienie, flos – kwiat).

Dlaczego passiflora/męczennica? Części rośliny przypominają podobno narzędzia męki Chrystusa – pylniki to młoty, wąsy czepne – sznury, a prątniczki – korona cierniowa. Do tego dochodzi symbolika liczb – pięć pylników jako pięć ran, trójdzielne ramię jako trzy gwoździe, szyja słupka to jedno ramię krzyża. Nazwa marakuja pochodzi z brazylijskiego określenia marau-ya, czyli coś, co zjadamy jednym połknięciem.

W Cairns można kupić fioletową lub – rzadziej – żółtą odmianę tych owoców.  Nie jedliśmy jeszcze żółtej, ale fioletowa jest po prostu … niesamowita. Je się ją podobnie jak owoce granatu, a więc rozcina na pół i wybiera łyżeczką wnętrze: twarde nasionka opakowane w żółty lub zielony soczysty miąższ (który ma nota bene dziwną, glutowatą konsystencję, co jest chyba jedyną wadą marakui). Skórka jest sztywna i niejadalna, a więc nawet te owoce, które są obite i pomarszczone, mogą być w środku zdrowe i smaczne.

Marakuja roślina

Jak smakuje marakuja?

No właśnie – smak. Naprawdę trudno go opisać. To orzeźwiająca, intrygująca, niezwykle aromatyczna mieszanka kwaśnego miąższu i słodziutkiego soku. Tak, jakby agrest lub porzeczki wymieszać z truskawkami lub mango. Marakuja jest zjadana nie tylko na surowo, ale też dodawana do jogurtów, galaretek, kisieli i tortów.

Ostatnio zauważyliśmy, że marakuje rosną dziko praktycznie w całym Cairns – nawet na przydrożnych palmach lub krzakach. Niestety nie zdążyliśmy zrobić zdjęć kwiatów, ponieważ już pojawiły się duże, zielone owoce. Ciekawe, czy dojrzeją, zanim odjedziemy …

Więcej zdjęć na Wikipedii

The post Owocowo, odc. 1 – Marakuja appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/owocowo-odc-1-marakuja/feed/ 8
Góral z bumerangiem /2012/goral-z-bumerangiem/ /2012/goral-z-bumerangiem/#respond Tue, 31 Jul 2012 07:20:54 +0000 /?p=240 Redakcja Zwrotu zapytała, czy nie mógłbym wysnuć jakiejś paraleli do aktualnych wydarzeń na Zaolziu, na przykład do Gorolskiego Święta. Od miesiąca bawię w australijskim Cairns, mieście otoczonym przez góry, a więc przecież nie powinno być tak trudno. Tyle, że jest. Podziwiamy górali za ich niezłomność, tężyznę i zdrowy rozsądek. W porównaniu z nimi tutejsi górale, Aborygeni, nie przedstawiają raczej stereotypowego obrazka hardego człowieka żyjącego w zgodzie z naturą. Już nie. Dzisiejsi Aborygeni są cieniem tubylczej społeczności zniszczonej przez dekady prześladowań. Ci, którzy żyją w miastach, najczęściej drepcą niepozornie po ulicach w najtańszych dresach. Trudno uwierzyć, że są potomkami prawdziwych mistrzów sztuki przeżycia. Tuż za miastem wznoszą się łagodne zbocza porośnięte gęstym lasem deszczowym, zieloną gęstwiną pełną jedzenia – ale i niebezpieczeństw, które przemieniłyby naszych, beskidzkich górali w bezradne, przestraszone dziewczynki. Co tam nasza żmija, co […]

The post Góral z bumerangiem appeared first on przedeptane.

]]>
Redakcja Zwrotu zapytała, czy nie mógłbym wysnuć jakiejś paraleli do aktualnych wydarzeń na Zaolziu, na przykład do Gorolskiego Święta. Od miesiąca bawię w australijskim Cairns, mieście otoczonym przez góry, a więc przecież nie powinno być tak trudno. Tyle, że jest.

Podziwiamy górali za ich niezłomność, tężyznę i zdrowy rozsądek. W porównaniu z nimi tutejsi górale, Aborygeni, nie przedstawiają raczej stereotypowego obrazka hardego człowieka żyjącego w zgodzie z naturą. Już nie. Dzisiejsi Aborygeni są cieniem tubylczej społeczności zniszczonej przez dekady prześladowań. Ci, którzy żyją w miastach, najczęściej drepcą niepozornie po ulicach w najtańszych dresach. Trudno uwierzyć, że są potomkami prawdziwych mistrzów sztuki przeżycia. Tuż za miastem wznoszą się łagodne zbocza porośnięte gęstym lasem deszczowym, zieloną gęstwiną pełną jedzenia – ale i niebezpieczeństw, które przemieniłyby naszych, beskidzkich górali w bezradne, przestraszone dziewczynki.

Co tam nasza żmija, co tam nasze pszczoły czy pokrzywy. Nieraz słyszałem, że w Australii możesz odnieść wrażenie, że każde zwierzę i każda roślina chce cię zabić. Tutaj, na tropikalnej północy kontynentu, powiedzenie to jest w dwójnasób przekonujące.

W morzu – tak, jakby nie wystarczyły same rekiny – trujące jest praktycznie wszystko, co się rusza. Ryby, węże morskie, ślimaki, ośmiornice, meduzy. Na lądzie wcale nie jest lepiej – w pobliżu rzek pojawiają się czasem gigantyczne krokodyle, w samym Cairns żyje dziewięć z dziesięciu najbardziej jadowitych węży świata, do tego dochodzi kilkadziesiąt gatunków pająków, które o ile nie są bezpośrednio jadowite, to przynajmniej boleśnie gryzą. Mało kto wie, że nawet dziobak – jako jedyny ssak na świecie – jest wyposażony w kolec jadowy.

W lesie pojawiają się kazuary, półtorametrowe, drażliwe nieloty, które mogą rozłupać czaszkę uderzeniem opancerzonej głowy albo dokonać pazurami improwizowanej operacji wyrostka robaczkowego. Jakby tego było mało, rosną tam też drzewa i krzewy o liściach, których poparzenie może doprowadzić do wielomiesięcznych nawrotów bólu i które nieraz zabijały nie tylko ludzi, ale nawet krowy czy konie. Mówię wam, las w Queenslandzie nie jest miejscem, w którym chcielibyście spędzić noc bez namiotu i miotacza ognia.

Po kilku wycieczkach w okoliczną dżunglę muszę pochylić czoła przed zdolnościami tubylców, którzy byli w stanie podołać tak olbrzymim wyzwaniom. W sumie nic dziwnego, że Aborygeni, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia tak niegościnnego łona natury, ostatecznie pogodzili się z życiem w mieście.

Gdzie są dzisiaj? Niektórym udało się z powodzeniem wtopić w „białą” cywilizację, nieliczni żyją w rezerwatach, inni zrzucają codziennie dżinsy i trudnią się pozowaniem do zdjęć i uprawianiem folkloryzmu dla turystów.

Pozostali żyją z zapomogi. I piją – a niech mnie, paralela! – piją tak, jak nasi górale, a my razem z nimi na corocznym Gorolskim Święcie. Podejrzewam tylko, że w tym ich piciu nie ma raczej żadnego świętowania.

Tekst opublikowany w miesięczniku Zwrot (7/12).

The post Góral z bumerangiem appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/goral-z-bumerangiem/feed/ 0