smaczelina Archives - przedeptane /tag/smaczelina/ Jedzoki w świat Fri, 23 Oct 2015 10:53:47 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Owocowo, odc. 2 – Mangostan /2012/owocowo-odc-2-mangostan/ /2012/owocowo-odc-2-mangostan/#comments Mon, 12 Nov 2012 11:53:08 +0000 /?p=276 Mieszkańcy Azji Południowo-Wschodniej lubują się w obrazowych nazwach owoców. W późniejszych odsłonach serii przedstawimy króla i księcia owoców, jednak kobiety mają pierwszeństwo – poznajcie królową owoców! Kiedy zeszłym razem pisaliśmy o marakui, wydawało nam się, że żaden owoc nie został obdarzony tyloma polskimi nazwami – a tu niespodzianka. To, co w Azji jest nazywane mangosteen, w Polsce występuje pod nazwą mangostan, garcynia, żółtopla, żółciecz, a nawet – nasz osobisty faworyt – smaczelina. Po raz pierwszy spróbowaliśmy jej smaku na markecie w Bangkoku i była to miłość od pierwszego ugryzienia. Kiedy w dwa dni później wyruszyliśmy na miejscowy targ w Wientianie, od razu kupiliśmy cały worek mangostanów. Mangostan ma ciemnofioletowe, czasami prawie czarne owoce, przypominające pomidor skrzyżowany z bakłażanem. Ich skorupka jest jednak bardzo twarda i okropnie gorzka, dlatego trzeba ją odłupywać bardzo ostrożnie, aby nie zgnieść miękkiego […]

The post Owocowo, odc. 2 – Mangostan appeared first on przedeptane.

]]>
Mieszkańcy Azji Południowo-Wschodniej lubują się w obrazowych nazwach owoców. W późniejszych odsłonach serii przedstawimy króla i księcia owoców, jednak kobiety mają pierwszeństwo – poznajcie królową owoców!

Kiedy zeszłym razem pisaliśmy o marakui, wydawało nam się, że żaden owoc nie został obdarzony tyloma polskimi nazwami – a tu niespodzianka. To, co w Azji jest nazywane mangosteen, w Polsce występuje pod nazwą mangostan, garcynia, żółtopla, żółciecz, a nawet – nasz osobisty faworyt – smaczelina. Po raz pierwszy spróbowaliśmy jej smaku na markecie w Bangkoku i była to miłość od pierwszego ugryzienia. Kiedy w dwa dni później wyruszyliśmy na miejscowy targ w Wientianie, od razu kupiliśmy cały worek mangostanów.

Mangostan ma ciemnofioletowe, czasami prawie czarne owoce, przypominające pomidor skrzyżowany z bakłażanem. Ich skorupka jest jednak bardzo twarda i okropnie gorzka, dlatego trzeba ją odłupywać bardzo ostrożnie, aby nie zgnieść miękkiego miąższu i nie zabrudzić go gorzkimi odłamkami. Po usunięciu skorupki trzymamy w dłoni coś na kształt czosnku. Ciemna pestka jest obrośnięta biało-żółtymi, miękkimi ząbkami, których nie da się oderwać, a więc najlepiej jest po prostu obgryźć pestkę dookoła. Miąższ jest soczysty i tryska nawet przy lekkim naciśnięciu, ale zapewniamy – warto się pomęczyć :)

Królowa owoców ma bardzo rześki, słodko-kwaśny smak, który miejscowi opisują jako „chłodzący” (w odróżnieniu od rozgrzewających owoców, o których później). 16 % miąższu tworzy woda i cukier, owoc zawiera także białka, witaminę C, wapń oraz ksantony o mocnym działaniu antybakteryjnym i antyutleniającym. Miejscowi używają owocu do leczenia ran, zapaleń, tuberkulozy i malarii. Podobno pomaga on obniżać temperaturę, a także zwalczać zmęczenie i nudności.

Pierwotnie drzewo pochodziło chyba z  Archipelagu Sundajskiego i Moluków, ale dzisiaj jest ono powszechne we wszystkich krajach Azji Południowo-Wschodniej. Poza tym regionem występuje raczej rzadko, a więc najczęściej można go nabyć w konserwach lub słoikach. Roślina została po raz pierwszy opisana przez Linneusza w 1753 roku i widocznie naukowiec musiał jej zrobić dobrą reklamę, ponieważ w trzydzieści lat później Francuzi wysłali specjalną ekspedycję, która miała przywieźć mangostany do Europy. Pierwszy większy sukces hodowlany przypadł jednak w sto lat później Anglikom – w szklarni wojewody z Northumberland udało się zasadzić nasiona przywiezione z indyjskiej Kalkuty, a dzięki temu owoce mangostanu stały się podobno jednym z przysmaków królowej Wiktorii.

mangostan owoc

Mangostany kupowaliśmy na targach w Tajlandii, Laosie i Kambodży – schodzą jak ciepłe bułeczki, a więc dostawy są zwykle świeże. Ponieważ chodzi o owoce sezonowe, to ich ilość i jakość – a także cena – zależą od pory roku i sezonu. W trakcie zakupów trzeba zachować ostrożność, ponieważ mangostany bardzo szybko się psują, wytrzymują w dobrym stanie tylko kilka dni, potem miąższ zaczyna żółknąć i gorzknieć od łupiny. Jeżeli otworzycie owoc i zobaczycie, że ząbki zaczynają przypominać stary czosnek, to raczej nie warto sobie psuć smaku. Z drugiej strony, jeżeli skorupka jest jasna, a ząbki śnieżnobiałe i twarde, to owoc może być niedojrzały i kwaśny, a więc trzeba go odłożyć na dzień lub dwa, aby dojrzał.

W każdym razie – jeżeli w trakcie podróży zobaczycie na straganie małe, twarde, fioletowe pomidory, to szczerze polecamy zainwestować kilka groszy. Spotkanie z królową z pewnością jest tego warte.

 

The post Owocowo, odc. 2 – Mangostan appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/owocowo-odc-2-mangostan/feed/ 9