owocowo Archives - przedeptane /tag/owocowo-2/ Jedzoki w świat Fri, 23 Oct 2015 10:53:47 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Owocowo, odc. 3 – Rambutan /2013/owocowo-odc-3-rambutan/ /2013/owocowo-odc-3-rambutan/#comments Tue, 29 Jan 2013 09:54:42 +0000 /?p=310 Zeszłym razem poznaliśmy królową, dzisiaj przyszła kolej na księcia owoców. Oto jego włochatość, Książę Jagodzian Rambutan! Jest jednym z najbardziej powszechnych, a jednocześnie najsmaczniejszych owoców, z jakimi spotkaliśmy się w Azji Południowo-Wschodniej. Rambutan pochodzi z Malezji i Indonezji, jednak obecnie uprawiany jest w całym regionie, a także w Australii, na Hawajach oraz w Ameryce Centralnej. Należy do rodziny mydleńcówatych, jest więc bliskim krewnym liczi, co zresztą „poznacie po owocach jego”. W odróżnieniu od liczi owoce rambutana są jednak dużo większe (5-7 cm), cechują się bardziej delikatnym smakiem, a ich skorupki nie są pokryte łuskami, ale miękkimi kolcami. To właśnie od nich wzięła się jego nazwa – „rambut” to po malajsku „włochaty”. Na Filipinach jest znany pod nazwą laguan, a w Wietnamie jako chôm chôm, czyli „zmierzwione włosy”. Dojrzały owoc jest najczęściej koloru czerwonego, można jednak natknąć […]

The post Owocowo, odc. 3 – Rambutan appeared first on przedeptane.

]]>
Zeszłym razem poznaliśmy królową, dzisiaj przyszła kolej na księcia owoców. Oto jego włochatość, Książę Jagodzian Rambutan!

Jest jednym z najbardziej powszechnych, a jednocześnie najsmaczniejszych owoców, z jakimi spotkaliśmy się w Azji Południowo-Wschodniej. Rambutan pochodzi z Malezji i Indonezji, jednak obecnie uprawiany jest w całym regionie, a także w Australii, na Hawajach oraz w Ameryce Centralnej.

Należy do rodziny mydleńcówatych, jest więc bliskim krewnym liczi, co zresztą „poznacie po owocach jego”. W odróżnieniu od liczi owoce rambutana są jednak dużo większe (5-7 cm), cechują się bardziej delikatnym smakiem, a ich skorupki nie są pokryte łuskami, ale miękkimi kolcami. To właśnie od nich wzięła się jego nazwa – „rambut” to po malajsku „włochaty”. Na Filipinach jest znany pod nazwą laguan, a w Wietnamie jako chôm chôm, czyli „zmierzwione włosy”.

źródło : Wikimedia Commons

Dojrzały owoc jest najczęściej koloru czerwonego, można jednak natknąć się także na odmiany czerwono-zielone, zielone lub pomarańczowe.

Rambutan dobry na wszystko

Po rozłupaniu skorupki odkrywamy soczysty miąższ przypominający miękkie, białe jajeczko. W środku znajduje się duża, gładka pestka – jeżeli nie da jej się oderwać, owoc prawdopodobnie jest przejrzały. Nawet dojrzały miąższ schodzi jednak z kawałkami pestki, która czasami jest lekko gorzka. Owoce w smaku przypominają winogrona i w medycynie ludowej używane są do leczenia biegunki i pozbywania się pasożytów układu pokarmowego. Kora podawana jest matkom po porodzie, a liście podobno pomagają przy bólu głowy.

Jak widzicie – same plusy. Rambutany można kupić praktycznie na każdym azjatyckim targu, są pyszne i tanie, a dzięki elastycznym skorupkom można je nosić przy sobie i podjadać na bieżąco. Wypatrujcie więc na targach czerwonych, włochatych potworków …

The post Owocowo, odc. 3 – Rambutan appeared first on przedeptane.

]]>
/2013/owocowo-odc-3-rambutan/feed/ 8
Owocowo, odc. 2 – Mangostan /2012/owocowo-odc-2-mangostan/ /2012/owocowo-odc-2-mangostan/#comments Mon, 12 Nov 2012 11:53:08 +0000 /?p=276 Mieszkańcy Azji Południowo-Wschodniej lubują się w obrazowych nazwach owoców. W późniejszych odsłonach serii przedstawimy króla i księcia owoców, jednak kobiety mają pierwszeństwo – poznajcie królową owoców! Kiedy zeszłym razem pisaliśmy o marakui, wydawało nam się, że żaden owoc nie został obdarzony tyloma polskimi nazwami – a tu niespodzianka. To, co w Azji jest nazywane mangosteen, w Polsce występuje pod nazwą mangostan, garcynia, żółtopla, żółciecz, a nawet – nasz osobisty faworyt – smaczelina. Po raz pierwszy spróbowaliśmy jej smaku na markecie w Bangkoku i była to miłość od pierwszego ugryzienia. Kiedy w dwa dni później wyruszyliśmy na miejscowy targ w Wientianie, od razu kupiliśmy cały worek mangostanów. Mangostan ma ciemnofioletowe, czasami prawie czarne owoce, przypominające pomidor skrzyżowany z bakłażanem. Ich skorupka jest jednak bardzo twarda i okropnie gorzka, dlatego trzeba ją odłupywać bardzo ostrożnie, aby nie zgnieść miękkiego […]

The post Owocowo, odc. 2 – Mangostan appeared first on przedeptane.

]]>
Mieszkańcy Azji Południowo-Wschodniej lubują się w obrazowych nazwach owoców. W późniejszych odsłonach serii przedstawimy króla i księcia owoców, jednak kobiety mają pierwszeństwo – poznajcie królową owoców!

Kiedy zeszłym razem pisaliśmy o marakui, wydawało nam się, że żaden owoc nie został obdarzony tyloma polskimi nazwami – a tu niespodzianka. To, co w Azji jest nazywane mangosteen, w Polsce występuje pod nazwą mangostan, garcynia, żółtopla, żółciecz, a nawet – nasz osobisty faworyt – smaczelina. Po raz pierwszy spróbowaliśmy jej smaku na markecie w Bangkoku i była to miłość od pierwszego ugryzienia. Kiedy w dwa dni później wyruszyliśmy na miejscowy targ w Wientianie, od razu kupiliśmy cały worek mangostanów.

Mangostan ma ciemnofioletowe, czasami prawie czarne owoce, przypominające pomidor skrzyżowany z bakłażanem. Ich skorupka jest jednak bardzo twarda i okropnie gorzka, dlatego trzeba ją odłupywać bardzo ostrożnie, aby nie zgnieść miękkiego miąższu i nie zabrudzić go gorzkimi odłamkami. Po usunięciu skorupki trzymamy w dłoni coś na kształt czosnku. Ciemna pestka jest obrośnięta biało-żółtymi, miękkimi ząbkami, których nie da się oderwać, a więc najlepiej jest po prostu obgryźć pestkę dookoła. Miąższ jest soczysty i tryska nawet przy lekkim naciśnięciu, ale zapewniamy – warto się pomęczyć :)

Królowa owoców ma bardzo rześki, słodko-kwaśny smak, który miejscowi opisują jako „chłodzący” (w odróżnieniu od rozgrzewających owoców, o których później). 16 % miąższu tworzy woda i cukier, owoc zawiera także białka, witaminę C, wapń oraz ksantony o mocnym działaniu antybakteryjnym i antyutleniającym. Miejscowi używają owocu do leczenia ran, zapaleń, tuberkulozy i malarii. Podobno pomaga on obniżać temperaturę, a także zwalczać zmęczenie i nudności.

Pierwotnie drzewo pochodziło chyba z  Archipelagu Sundajskiego i Moluków, ale dzisiaj jest ono powszechne we wszystkich krajach Azji Południowo-Wschodniej. Poza tym regionem występuje raczej rzadko, a więc najczęściej można go nabyć w konserwach lub słoikach. Roślina została po raz pierwszy opisana przez Linneusza w 1753 roku i widocznie naukowiec musiał jej zrobić dobrą reklamę, ponieważ w trzydzieści lat później Francuzi wysłali specjalną ekspedycję, która miała przywieźć mangostany do Europy. Pierwszy większy sukces hodowlany przypadł jednak w sto lat później Anglikom – w szklarni wojewody z Northumberland udało się zasadzić nasiona przywiezione z indyjskiej Kalkuty, a dzięki temu owoce mangostanu stały się podobno jednym z przysmaków królowej Wiktorii.

mangostan owoc

Mangostany kupowaliśmy na targach w Tajlandii, Laosie i Kambodży – schodzą jak ciepłe bułeczki, a więc dostawy są zwykle świeże. Ponieważ chodzi o owoce sezonowe, to ich ilość i jakość – a także cena – zależą od pory roku i sezonu. W trakcie zakupów trzeba zachować ostrożność, ponieważ mangostany bardzo szybko się psują, wytrzymują w dobrym stanie tylko kilka dni, potem miąższ zaczyna żółknąć i gorzknieć od łupiny. Jeżeli otworzycie owoc i zobaczycie, że ząbki zaczynają przypominać stary czosnek, to raczej nie warto sobie psuć smaku. Z drugiej strony, jeżeli skorupka jest jasna, a ząbki śnieżnobiałe i twarde, to owoc może być niedojrzały i kwaśny, a więc trzeba go odłożyć na dzień lub dwa, aby dojrzał.

W każdym razie – jeżeli w trakcie podróży zobaczycie na straganie małe, twarde, fioletowe pomidory, to szczerze polecamy zainwestować kilka groszy. Spotkanie z królową z pewnością jest tego warte.

 

The post Owocowo, odc. 2 – Mangostan appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/owocowo-odc-2-mangostan/feed/ 9
Owocowo, odc. 1 – Marakuja /2012/owocowo-odc-1-marakuja/ /2012/owocowo-odc-1-marakuja/#comments Fri, 03 Aug 2012 10:49:56 +0000 /?p=249 Być może niektórzy z was pili sok z marakui, mieli w domu szampon o zapachu passiflory, olej z męczennicy lub sadzonkę granadilli. Prawdopodobnie zaskoczy was jednak informacja, że chodzi o cztery nazwy jednej niezwykle ciekawej rośliny. Marakuję kupiliśmy z czystej ciekawości na weekendowym targu owocowym w Cairns. Za dwa australijskie dolary można tam kupić trzy do sześciu sztuk. Zosia lubi kwaśne owoce, ja słodkie – okazało się, że marakuja jest doskonałą kombinacją tych dwóch smaków. Męczennica jadalna (Passiflora edulis) pochodzi z Ameryki Południowej, w Europie ta ciepłolubna roślina jest uprawiana chyba tylko w Portugalii. My po raz pierwszy spotkaliśmy się z dziką, jadalną marakują w północnej Tajlandii, gdzie znajomy zwrócił nam uwagę na drobne pnącze o niezwykłych kwiatkach, od których marakuja wzięła swoją nazwę passiflora (passio – cierpienie, flos – kwiat). Dlaczego passiflora/męczennica? Części rośliny przypominają […]

The post Owocowo, odc. 1 – Marakuja appeared first on przedeptane.

]]>
Być może niektórzy z was pili sok z marakui, mieli w domu szampon o zapachu passiflory, olej z męczennicy lub sadzonkę granadilli. Prawdopodobnie zaskoczy was jednak informacja, że chodzi o cztery nazwy jednej niezwykle ciekawej rośliny.

Marakuja owoc

Marakuję kupiliśmy z czystej ciekawości na weekendowym targu owocowym w Cairns. Za dwa australijskie dolary można tam kupić trzy do sześciu sztuk. Zosia lubi kwaśne owoce, ja słodkie – okazało się, że marakuja jest doskonałą kombinacją tych dwóch smaków.

Męczennica jadalna (Passiflora edulis) pochodzi z Ameryki Południowej, w Europie ta ciepłolubna roślina jest uprawiana chyba tylko w Portugalii. My po raz pierwszy spotkaliśmy się z dziką, jadalną marakują w północnej Tajlandii, gdzie znajomy zwrócił nam uwagę na drobne pnącze o niezwykłych kwiatkach, od których marakuja wzięła swoją nazwę passiflora (passio – cierpienie, flos – kwiat).

Dlaczego passiflora/męczennica? Części rośliny przypominają podobno narzędzia męki Chrystusa – pylniki to młoty, wąsy czepne – sznury, a prątniczki – korona cierniowa. Do tego dochodzi symbolika liczb – pięć pylników jako pięć ran, trójdzielne ramię jako trzy gwoździe, szyja słupka to jedno ramię krzyża. Nazwa marakuja pochodzi z brazylijskiego określenia marau-ya, czyli coś, co zjadamy jednym połknięciem.

W Cairns można kupić fioletową lub – rzadziej – żółtą odmianę tych owoców.  Nie jedliśmy jeszcze żółtej, ale fioletowa jest po prostu … niesamowita. Je się ją podobnie jak owoce granatu, a więc rozcina na pół i wybiera łyżeczką wnętrze: twarde nasionka opakowane w żółty lub zielony soczysty miąższ (który ma nota bene dziwną, glutowatą konsystencję, co jest chyba jedyną wadą marakui). Skórka jest sztywna i niejadalna, a więc nawet te owoce, które są obite i pomarszczone, mogą być w środku zdrowe i smaczne.

Marakuja roślina

Jak smakuje marakuja?

No właśnie – smak. Naprawdę trudno go opisać. To orzeźwiająca, intrygująca, niezwykle aromatyczna mieszanka kwaśnego miąższu i słodziutkiego soku. Tak, jakby agrest lub porzeczki wymieszać z truskawkami lub mango. Marakuja jest zjadana nie tylko na surowo, ale też dodawana do jogurtów, galaretek, kisieli i tortów.

Ostatnio zauważyliśmy, że marakuje rosną dziko praktycznie w całym Cairns – nawet na przydrożnych palmach lub krzakach. Niestety nie zdążyliśmy zrobić zdjęć kwiatów, ponieważ już pojawiły się duże, zielone owoce. Ciekawe, czy dojrzeją, zanim odjedziemy …

Więcej zdjęć na Wikipedii

The post Owocowo, odc. 1 – Marakuja appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/owocowo-odc-1-marakuja/feed/ 8