northern teritory Archives - przedeptane /tag/northern-teritory/ Jedzoki w świat Sat, 11 Apr 2020 10:10:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Krokodyl różańcowy pożarł rekina. Witajcie w Australii. /2014/krokodyl-rozancowy-rekin-australia/ /2014/krokodyl-rozancowy-rekin-australia/#comments Fri, 08 Aug 2014 09:08:13 +0000 /?p=523 Był taki brodaty dowcip:  Turysta przychodzi na plażę i pyta tubylca: „Przepraszam, czy tutaj w morzu są rekiny?”. Tubylec na to: „Skądże, boją się krokodyli”. Witamy na północy Australii! Opowiadając o Kangurlandii generalnie staramy się demaskować mit o śmiertelnym zagrożeniu czyhającym na każdym kroku. Węże naprawdę nie atakują bez powodu, a o ile ktoś nie ma w zwyczaju tarzać się nago w trawie albo pracować w ogrodzie bez rękawic, to nie musi się obawiać jadowitych pająków. Co innego na północy, tam trzeba mimo wszystko trochę uważać – rękawice i dobre buty niewiele pomogą, gdy wybierze was na przekąskę największy gad świata. W rzekach i stawach północnej Australii żyją dwa rodzaje krokodyli. Mniejsze, słodkowodne, odżywiają się przede wszystkim rybami i nie przedstawiają poważnego zagrożenia. Najstarsze samce osiągają długość zaledwie 3 metrów. Paczemu „zaledwie”? Cóż … większe, słonowodne krokodyle różańcowe  mają większy rozmach, zgadasyny – osiągają nawet 7 metrów długości […]

The post Krokodyl różańcowy pożarł rekina. Witajcie w Australii. appeared first on przedeptane.

]]>
Był taki brodaty dowcip:  Turysta przychodzi na plażę i pyta tubylca: „Przepraszam, czy tutaj w morzu są rekiny?”. Tubylec na to: „Skądże, boją się krokodyli”.

Witamy na północy Australii!

photo credit: Andrew Paice, krokodyl różańcowy, rekin, Australia

photo credit: Andrew Paice

Opowiadając o Kangurlandii generalnie staramy się demaskować mit o śmiertelnym zagrożeniu czyhającym na każdym kroku. Węże naprawdę nie atakują bez powodu, a o ile ktoś nie ma w zwyczaju tarzać się nago w trawie albo pracować w ogrodzie bez rękawic, to nie musi się obawiać jadowitych pająków. Co innego na północy, tam trzeba mimo wszystko trochę uważać – rękawice i dobre buty niewiele pomogą, gdy wybierze was na przekąskę największy gad świata.

Człowiek i krokodyl różańcowy

Taki mały, taki duży. (© Mohamed Hussain)

W rzekach i stawach północnej Australii żyją dwa rodzaje krokodyli. Mniejsze, słodkowodne, odżywiają się przede wszystkim rybami i nie przedstawiają poważnego zagrożenia. Najstarsze samce osiągają długość zaledwie 3 metrów. Paczemu „zaledwie”? Cóż … większe, słonowodne krokodyle różańcowe  mają większy rozmach, zgadasyny – osiągają nawet 7 metrów długości i jedzą wszystko, co się rusza. W dodatku są świetnymi pływakami, atakują z zasadzki, a na lądzie osiągają prędkość do 40 km/h.

Krokodyl różańcowy - mapa zasięgu.

Obszar występowania krokodyla różańcowego. Omijanie samej Australii niewiele wam pomoże. © Brandon Sidelau

W dodatku żyją nie tylko w rzekach, ale też w zaroślach namorzynowych na granicy wody słodkiej i słonej, a więc od czasu do czasu robią sobie wycieczki do morza. Dlatego w mieście Cairns (północny Queensland) tabliczki ostrzegające przed krokodylami ustawiane są nie tylko na brzegach cieków wodnych, ale też na głównej plaży. Idź tu się kąpać, człowieku.

Krokodyl różańcowy kontra rekin

Ale do rzeczy – zdjęcie przedstawiające atak na rekina zostało wykonane w rzece Adelaide na Terytorium Północnym. Cały obszar znany jest z licznego występowania krokodyli różańcowych, można nawet wykupić wycieczkę, podczas której przewodnik dokarmia gady z łódki płatami mięsa.  Jednym z bohaterów takich wycieczek jest właśnie jednonogi krokodyl Brutus, który tym razem postanowił skosztować, jak smakuje rekinina (?).

Miejscowy pancerny celebryta ma już ponad 80 lat i przy swoich prawie 6 metrach długości nie miał większych problemów z półtorametrowym rekinem. Przewodnicy twierdzą, że on sam stracił łapę podczas dawnej potyczki z rekinem, ale my stawiamy raczej na śrubę napędową statków wycieczkowych – dlatego też nie wzięliśmy udziału w tej kontrowersyjnej zabawie.

Jeżeli pomimo tego korci Cię ta atrakcja, to przypominamy, że krokodyle różańcowe potrafią wyskoczyć naprawdę wysoko. Niestety przekonał się o tym niedawno niejaki Bill Scott, którego czterometrowy krokodyl różańcowy ściągnął jednym skokiem prosto z łódki. Rybak stał się jedną z czterech śmiertelnych ofiar ataków krokodyli w 2014 roku – łącznie od 1974 roku w stanie Northern Territory zginęło w ten sposób 21 osób.

Ale wracając do Brutusa – oto króciutki film o nim i o krokodylowym safari:

Jeszcze jedno. Jeżeli w tym starciu tytanów trzymacie kciuki za drużynę chrzęstnoszkieletowych, to uszy do góry – może istnieje szansa na wyrównanie wyniku! Jakiś czas temu u wybrzeży RPA znaleziono głowę ponad 3-metrowego krokodyla ewidentnie odgryzioną przez rekina. W sumie, kto wie… Może australijski incydent był zemstą Brutusa za szorstkie potraktowanie afrykańskiego krewniaka?

źródło: IFLS

The post Krokodyl różańcowy pożarł rekina. Witajcie w Australii. appeared first on przedeptane.

]]>
/2014/krokodyl-rozancowy-rekin-australia/feed/ 21
Ostatni etap! /2012/ostatni-etap/ /2012/ostatni-etap/#respond Sun, 12 Aug 2012 10:39:45 +0000 /?p=259 Pakujemy się i jutro wyruszamy w podróż. Nie, nie wracamy jeszcze do domu – przed nami kilka tysięcy kilometrów australijskiej pustyni. Co się szykuje? Krótkie streszczenie dotychczasowego pobytu u kangurów: Zosia przez trzy miesiące uczyła się angielskiego w miejscowej filii Kaplan International, Darek gromadził materiały do artykułów albo zbijał bąki. W Queenslandzie akurat trwa zima, a więc temperatury osiągają znośnych 25-35 stopni i opady są bardzo rzadkie, w odróżnieniu od lata, kiedy nadchodzą prawdziwe, wilgotne i gorące tropiki. Teraz pozostały nam trzy tygodnie z naszej wizy.  Udało nam się skontaktować z pewnym Aborygenem, który w poniedziałek jedzie do Darwin, stolicy Northern Territory i poszukiwał ludzi, którzy podzielą się z nim kosztami. Eddie jest przewodnikiem, a więc postaramy się z niego wyciągnąć kilka rad i wskazówek do dalszej podróży. Darwin to brama do dwóch słynnych parków – […]

The post Ostatni etap! appeared first on przedeptane.

]]>
Pakujemy się i jutro wyruszamy w podróż. Nie, nie wracamy jeszcze do domu – przed nami kilka tysięcy kilometrów australijskiej pustyni. Co się szykuje?


Krótkie streszczenie dotychczasowego pobytu u kangurów: Zosia przez trzy miesiące uczyła się angielskiego w miejscowej filii Kaplan International, Darek gromadził materiały do artykułów albo zbijał bąki. W Queenslandzie akurat trwa zima, a więc temperatury osiągają znośnych 25-35 stopni i opady są bardzo rzadkie, w odróżnieniu od lata, kiedy nadchodzą prawdziwe, wilgotne i gorące tropiki.

Teraz pozostały nam trzy tygodnie z naszej wizy.  Udało nam się skontaktować z pewnym Aborygenem, który w poniedziałek jedzie do Darwin, stolicy Northern Territory i poszukiwał ludzi, którzy podzielą się z nim kosztami. Eddie jest przewodnikiem, a więc postaramy się z niego wyciągnąć kilka rad i wskazówek do dalszej podróży.

Darwin to brama do dwóch słynnych parków – Kakadu i Litchfield (kto oglądał Krokodyla Dundee, ten wie:)) – pewnie spędzimy więc kilka dni na wycieczkach samochodowych w terenie, a następnie skierujemy się na południe, do samego czerwonego serca Australii. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to za dwa tygodnie zobaczymy Uluru vel Ayers Rock! Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy mieli minimalny dostęp do Internetu i nie będziemy mogli publikować żadnych zdjęć, ale obiecujemy, że po powrocie do cywilizacji szybko uzupełnimy zaległości.

Potem już wszystko pójdzie z górki – musimy szybko dotrzeć do Sydney, przepakować wszystkie manatki i zdążyć na samolot, który odlatuje 9 września w kierunku Szanghaj-Frankfurt.

Trzymajcie więc kciuki i jeżeli macie jakichś znajomych w Sydney, to dajcie znać – pilnie poszukujemy noclegu na 7-9 września ;)

 

The post Ostatni etap! appeared first on przedeptane.

]]>
/2012/ostatni-etap/feed/ 0