kuchnia Archives - przedeptane /tag/kuchnia/ Jedzoki w świat Fri, 28 Jul 2017 15:05:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Przepis na ciasteczka ANZAC / ANZAC biscuit /2016/przepis-na-ciasteczka-anzac-biscuit/ /2016/przepis-na-ciasteczka-anzac-biscuit/#comments Mon, 25 Apr 2016 18:11:24 +0000 /?p=2042 Smak Australii z okazji ANZAC Day. 25.4. jest chyba najważniejszym świętem narodowym Australii i Nowej Zelandii – ANZAC Day (skrót od Australian and New Zealand Army Corps) upamiętnia wszystkich tych, którzy zginęli w operacjach wojskowych I wojny światowej. W tym dniu piecze się specjalne ciasteczka ANZAC, a dochód z ich sprzedaży zasila konta weteranów wojennych. Podobno przepis został opracowany tak, aby ciastka upieczone przez matki, żony i kochanki wytrzymały w chlebakach żołnierzy podczas wojennej zawieruchy. Ciasteczka ANZAC zawdzięczają swój słodki urok połączeniu aromatycznego syropu i wiórków kokosowych. Może i nie jest to specjalnie dietetyczne, ale czego się nie robi dla bohaterów wojennych. Do dzieła! Składniki – 120g masła – 2 łyżki syropu klonowego lub golden syropu – 1 szklanka płatków owsianych – 1 szklanka kokosu – 1 szklanka mąki – 1/2 szklanki brązowego cukru – 1 łyżeczka proszku do pieczenia – […]

The post Przepis na ciasteczka ANZAC / ANZAC biscuit appeared first on przedeptane.

]]>
Smak Australii z okazji ANZAC Day.

25.4. jest chyba najważniejszym świętem narodowym Australii i Nowej Zelandii – ANZAC Day (skrót od Australian and New Zealand Army Corps) upamiętnia wszystkich tych, którzy zginęli w operacjach wojskowych I wojny światowej. W tym dniu piecze się specjalne ciasteczka ANZAC, a dochód z ich sprzedaży zasila konta weteranów wojennych. Podobno przepis został opracowany tak, aby ciastka upieczone przez matki, żony i kochanki wytrzymały w chlebakach żołnierzy podczas wojennej zawieruchy.

Ciasteczka ANZAC zawdzięczają swój słodki urok połączeniu aromatycznego syropu i wiórków kokosowych. Może i nie jest to specjalnie dietetyczne, ale czego się nie robi dla bohaterów wojennych.

Do dzieła!

ciasteczka anzac składniki

Składniki

– 120g masła

– 2 łyżki syropu klonowego lub golden syropu

– 1 szklanka płatków owsianych

– 1 szklanka kokosu

– 1 szklanka mąki

– 1/2 szklanki brązowego cukru

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 2 łyżki gorącej wody

ciasteczka ANZAC przygotowanie

ciasteczka ANZAC

Ciasteczka ANZAC – przygotowanie

Masło lekko podgrzewamy, aby się roztopiło. Dodajemy syrop. Dokładnie mieszamy. Mieszamy także składniki sypkie i łączymy z roztopionym masłem i syropem. Formujemy niewielkie kuleczki, które rozpłaszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 160 stopni C ok. 15 – 20 minut.

The post Przepis na ciasteczka ANZAC / ANZAC biscuit appeared first on przedeptane.

]]>
/2016/przepis-na-ciasteczka-anzac-biscuit/feed/ 3
Festiwal jedzenia w Queen Victoria Market. Melbourne. /2015/festiwal-jedzenia-w-queen-victoria-market-melbourne/ /2015/festiwal-jedzenia-w-queen-victoria-market-melbourne/#comments Wed, 04 Nov 2015 06:32:27 +0000 /?p=1339 Melbourne słynie ze swoich kawiarni i restauracji. Miłośnicy dobrego jedzenia znajdą tutaj jeszcze jedną gratkę – w Queen Victoria Market czeka na nich najlepsza wyżerka na całej półkuli południowej. Queen Victoria Market szczyci się ponad 120-letnią tradycją – powstał w 1878 roku i od początku stał się popularnym miejscem zakupów i spotkań. Do dzisiaj nie ma w Melbourne lepszego miejsca, w którym można by było kupić świeże owoce, warzywa, mięso lub sery. Jak już wspomnieliśmy, jest to podobno największy food market na półkuli południowej – rozciąga się na kilka bloków i na jego terenie znajduje się około 600 sklepów i straganów. W dodatku liczba ta wzrasta, gdy na terenach marketu organizowane są regularne imprezy. Nam udało się pewnego dnia wbić na festiwal jedzenia, na którym można było spróbować potraw i napojów praktycznie z całego globu. Queen Victoria […]

The post Festiwal jedzenia w Queen Victoria Market. Melbourne. appeared first on przedeptane.

]]>
Melbourne słynie ze swoich kawiarni i restauracji. Miłośnicy dobrego jedzenia znajdą tutaj jeszcze jedną gratkę – w Queen Victoria Market czeka na nich najlepsza wyżerka na całej półkuli południowej.

Queen Victoria Market szczyci się ponad 120-letnią tradycją – powstał w 1878 roku i od początku stał się popularnym miejscem zakupów i spotkań. Do dzisiaj nie ma w Melbourne lepszego miejsca, w którym można by było kupić świeże owoce, warzywa, mięso lub sery.

Jak już wspomnieliśmy, jest to podobno największy food market na półkuli południowej – rozciąga się na kilka bloków i na jego terenie znajduje się około 600 sklepów i straganów. W dodatku liczba ta wzrasta, gdy na terenach marketu organizowane są regularne imprezy. Nam udało się pewnego dnia wbić na festiwal jedzenia, na którym można było spróbować potraw i napojów praktycznie z całego globu.

Queen Victoria Market – świat smaków w Melbourne

Już z daleka wabiła nas wspaniała mieszanka zapachów. Wzdłuż przejść rozmieszczonych było kilkadziesiąt stoisk, w których królowały przede wszystkim kuchnie egzotyczne.

Oczywiście nie zabrakło też australijskich specjałów, włącznie z burgerami z mięsa krokodyla, kangura i wielbłąda. I tu ciekawostka – typowy australijski hamburger może zawierać jajko sadzone, a nawet ananas, jednak absolutnie KONIECZNYM składnikiem jest plasterek marynowanego buraka. Serio, Australijczycy traktują tę sprawę śmiertelnie poważnie, a w wersji de luxe (tzw. „hamburger with the lot”) dodają jeszcze bekon i komplet sosów. O co jednak chodzi z tym burakiem?

Pierwsze buraczane burgery zaczęły się pojawiać w latach 40. XX wieku, jednak nikt już dokładnie nie pamięta, skąd wziął się ten dziwny zwyczaj. Jedna z teorii twierdzi, że na początku australijscy żołnierze psuli w ten sposób hamburgery swoim amerykańskim kolegom w trakcie wspólnej rekreacji, ale stopniowo sami przyzwyczaili się do tego pomysłu. Czort wie. Buraki zostały i burger bez czerwonego plasterka uważany jest za świętokradztwo.

Queen Victoria Market, festiwal jedzenia, Melbourne

Nas jednak jak zawsze oczarowała kuchnia azjatycka, do której mamy ogromny sentyment.

W końcu zaatakowaliśmy też stoiska z innych części świata. A było z czego wybierać – zaprezentowała się kuchnia hiszpańska, meksykańska i brazylijska, zahaczyliśmy o stoiska ze słodyczami i napojami. Na końcu supermarketu można było kupić składniki, półprodukty i przyprawy, a przede wszystkim przepyszny miód z Tasmanii. Szał.

Na pewno jeszcze kiedyś napiszemy o tasmańskich miodach – są niesamowicie aromatyczne, ale nie wolno ich wywozić z Tasmanii w bagażu, a gatunki z oficjalnej dystrybucji nie są z reguły tak dobre.

Małym odkryciem było dla nas tzw. „tornado potato”. Ta koreańska potrawa powstała stosunkowo niedawno, w 2007 roku, i jest aż podejrzanie prosta – to spirala z ziemniaka usmażona w oleju i panierowana w mieszance sera, cebuli i przypraw. Brzmi banalnie, smakuje bosko. Na koniec dobiliśmy się jeszcze craftowym piwem. Dzień-ideał.

Market jest otwarty przez pięć dni w tygodniu (czyli codziennie oprócz poniedziałku i środy), przed zaplanowaniem wizyty warto też sprawdzić, czy w najbliższym czasie nie odbywają się tam jakieś ciekawe imprezy.

Wszystkie informacje o aktualnych wydarzeniach i atrakcjach znajdziesz oczywiście na oficjalnej stronie Queen Victoria Market: www.qvm.com.au

Zapraszamy też do naszych pozostałych wpisów z Melbourne i okolic – do relacji ze spotkania z pingwinami i z roadtripa po Great Ocean Road.

The post Festiwal jedzenia w Queen Victoria Market. Melbourne. appeared first on przedeptane.

]]>
/2015/festiwal-jedzenia-w-queen-victoria-market-melbourne/feed/ 10