Komentarze do: Dosrilankowane / Wody! / Pierwsze dni w Sydney /2016/pierwsze-dni-w-sydney/ Jedzoki w świat Wed, 29 Mar 2017 20:11:14 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Autor: olenaus /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1642 Wed, 29 Mar 2017 20:11:14 +0000 /?p=2373#comment-1642 Wszystko dobrze, co się dobrze kończy.

]]>
Autor: Agnieszka | Australove /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1541 Sat, 01 Oct 2016 07:50:14 +0000 /?p=2373#comment-1541 Ładne zoo Wam się trafiło w ogródku! Ja za to mogę się pochwalić się parą Tawny Frogmouth’ów. Wtulone, siedzą na gałęzi cały dzień :)

]]>
Autor: Marcin /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1540 Wed, 28 Sep 2016 07:28:20 +0000 /?p=2373#comment-1540 Tak w ogóle, wszystkiego najcudowniejszego w krainie kangurów! Oby się tam Wam wiodło! :)

]]>
Autor: Lisy w drodze /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1539 Tue, 27 Sep 2016 13:40:53 +0000 /?p=2373#comment-1539 W szoku jestem, że tak ciężko z tą wodą. W samolocie człowiek dodatkowo się odwadnia. Dobrze, ze jednak się udało:)

]]>
Autor: Joanna /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1538 Thu, 22 Sep 2016 20:47:07 +0000 /?p=2373#comment-1538 Po Waszej samolotowej historii będę wiedzieć, żeby w azjatyckich liniach zawsze mieć gotówkę. Wydawałoby się, że woda to nic takiego ;) Przetrwaliście i dajecie dalej! Korzonki się zapuszczają, zwierzaki się przyzwyczajają – żyć nie umierać :)

]]>
Autor: Przedeptane /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1537 Wed, 21 Sep 2016 22:18:55 +0000 /?p=2373#comment-1537 W odpowiedzi do Dee.

W sumie jedynym czarnym charakterem tej historii są absurdalne przepisy niektórych spółek – nawet ta stewardessa starała się pomóc, jak tylko mogła (i to nie jej wina, że miała ograniczone możliwości).

]]>
Autor: Przedeptane /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1536 Wed, 21 Sep 2016 22:07:11 +0000 /?p=2373#comment-1536 W odpowiedzi do Grzegorz.

Jasne, chętnie zanotujemy, mamy fioła na punkcie azjatyckiej kuchni! Takim małym rajem jest na przykład food court Dixon House – na jednym piętrze kilkanaście budek z potrawami z całej Azji :)

]]>
Autor: Grzegorz /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1535 Wed, 21 Sep 2016 20:54:18 +0000 /?p=2373#comment-1535 Cudownie (szczególnie imiona papug :). W Sydney polecam japońskie knajpki, są znakomite. Jeśli znajdę, podrzucę adres jednej takiej: niedrogo a świetnie! Pozdrawiam.

]]>
Autor: Dee /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1534 Wed, 21 Sep 2016 09:19:17 +0000 /?p=2373#comment-1534 Leciałam azjatyckimi liniami i to nawet z Kuala Lumpur, ale na szczęście nie miałam takich przygód. Przeżyliscie swoje, ale też pokazaliście, że są jeszcze dobrzy ludzie na świecie, którzy chca pomóc. Ostatnio mi jakby tego brakowało w tym, co słyszę od innych.

]]>
Autor: Kasia /2016/pierwsze-dni-w-sydney/#comment-1533 Wed, 21 Sep 2016 08:45:55 +0000 /?p=2373#comment-1533 najfajniejsze sa te ptaki w ogrodzie :D a jak się nazywa ta linia lotnicza „bez wody”? miłej zabawy! :)

]]>