Menu

Sydney z buta: Manly Scenic Walkway

W tym mieście zawsze jesteś najwyżej trzy kroki od natury. I za to je kochamy.

O Manly Scenic Walkway przeczytaliśmy po raz pierwszy na zaprzyjaźnionym blogu i od razu wpisaliśmy tę trasę na naszą listę „to do”. Jest to szlak prowadzący wzdłuż północnego wybrzeża miasta, od mostu Spit Bridge do dzielnicy Manly. To idealna okazja na szybką ucieczkę z centrum – wsiadasz do autobusu przy Operze, a za pół godziny łazisz już po lesie, a zza drzew prześwituje turkusowa woda. Żyć, nie umierać.

map2

Cała trasa (ok. 10 km) jest dosyć różnorodna – na początku prowadzi w pobliżu dzielnic willowych i miejskich plaż, później zostawia w tyle szum miasta i ucieka w skały i prawdziwy busz. My wyruszyliśmy w trasę w Wigilię, co dodatkowo wzmocniło sielankową atmosferę.

Manly Sydney wycieczka

Wigilia w Australii – a zwłaszcza w Sydney – jest dla Europejczyka dosyć egzotycznym przeżyciem. Tego dnia temperatury przekraczały 30 stopni, a więc trudno nam było poczuć prawdziwy, świąteczny klimat. W dodatku Sydneyczycy lubią uprawiać sport na łonie natury i nie rezygnują z tego hobby nawet w Wigilię – zwłaszcza na początku trasy, przy Spit Bridge, mijaliśmy kilka razy biegaczy lub rowerzystów, którzy już z daleka wołali „Happy Holidays!”. Połowa z nich miała na głowach czapki Mikołaja. Było dziwnie, ale intrygująco.

wybrzeże Manly, sydneyski piaskowiec

Kącik geologiczny. Typową skałą macierzystą dla Sydney jest piaskowiec sydneyski, tzw. „Sydney sandstone„, zwany przez miejscowych „yellow block”. Skała ta od zawsze wywierała duży wpływ nie tylko na lokalne krajobrazy, ale też na ludzi i ich kulturę. Czasem formuje na wybrzeżu fantastyczne, opływowe kształty, innym razem woda wyżera w niej gąbczaste struktury.

Manly Scenic Walkway, Sydney

Od kilkudziesięciu tysięcy lat rzeźbią w niej i malują Aborygeni – w górnych partiach szlaku do dzisiaj można podziwiać ich prastare płaskorzeźby. Niesamowitą wytrzymałość i walory kolorystyczne piaskowca docenili też Europejczycy – Anglicy zbudowali z niego najstarszą dzielnicę Sydney, słynne „The Rock”.

agama, jaszczurka, dragon, Australia

W trakcie całej wycieczki towarzyszyły nam duże agamy – najpierw pojawiały się sporadycznie, później już co kilka kroków. Na początku przechodziliśmy koło nich na palcach, aby ich nie spłoszyć, ale wkrótce okazało się, że nie uważają nas ani za zagrożenie, ani za atrakcję. Niektóre opalały się na środku ścieżki, a mijający nas biegacze po prostu przeskakiwali je i biegli dalej.

agama, zwierzęta, rośliny, Australia

Najciekawszy jest ostatni, najtrudniej dostępny odcinek – wzgórza porastają tutaj gęste lasy eukaliptusów i banksji, przy trosze szczęścia można tu spotkać wszystkie ptaki z naszej listy 5 najciekawszych australijskich ptaków. Jest magia, i to zarówno w skali makro…

eukaliptusy, busz, Australia

… jak i mikro.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Thysanotus tuberosus, Manly, Fringe Lilly

Przejście całej trasy zajmuje ok. 3-4 godzin, ale czasami nie jest wcale tak łatwo – po dwóch godzinach lajtowego spaceru przyszły stromizny i nasze uśmiechy nieco zrzedły, kiedy ostre, australijskie słońce dopadło nas na gołej skale. Eukaliptusy nie są tak przyjazne, jak nasze, europejskie drzewa – mają to do siebie, że dają niewiele cienia, ponieważ w upale spuszczają swoje wąskie liście w dół, a Ty, turysto, radź sobie sam. Do Manly wkroczyliśmy z językami na wierzchu i z zazdrością obserwowaliśmy miejscowych, którzy siedzieli na trawce obok swoich przenośnych lodówek z napojami.

Manly Scenic Walkway, wycieczka, Sydney

Najzabawniejsze były jednak wigilijne scenki rodzajowe. Czasem mijaliśmy parki wypełnione rodzinami spotykającymi się przy barbecue, w wodzie hasały psy i dzieci pod bacznym okiem ojców, którzy stali po kostki w wodzie i pili piwo z puszki. Święta pełną gębą.

Widzieliśmy niedostępną zatoczkę w skale, małą wysepkę prywatności, na którą przypłynęła na motorówce trzyosobowa rodzina, aby zjeść świąteczny obiad. System ostatecznie rozbił nam widok plaży, na której drzewa obwieszone były bombkami choinkowymi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeżeli więc dotrzecie kiedyś do Sydney, to dajcie się skusić i wyruszcie na północ. Powiedzcie sami – w ilu światowych metropoliach można podziwiać takie widoki?

manly scenic walkway, Sydney

Manly Scenic Walkway – przydatne informacje

Czas: pół dnia

Ubranie: dowolne, w lecie dobra ochrona przeciwko słońcu (krem, okulary, kapelusz)

Buty: sandały trekkingowe/trampki

Koszty: mniej niż zero (ewentualnie opłata za wejście do Sydney Harbour National Park, jeżeli chcecie pochodzić dłużej)

Dodatkowe uwagi: nie zapomnijcie zabrać wody, kilka dłuższych etapów prowadzi daleko od zabudowań

Link: strona Manly Scenic Walkway

 

9 komentarzy

  • Julia
    02/03/2015 at 15:36

    W kilku można, szczególnie w Ameryce Południowej, ale.. fakt, Sydney położone jest wyjątkowo pięknie!

    Reply
    • Przedeptane
      02/03/2015 at 16:27

      Racja, widoki trochę jak ze wzgórza nad Rio… Nie jesteśmy zbyt obiektywni, bo w Sydney zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia – ale kto wie, może po wizycie w Brisbane przewartościujemy to i owo :)

      Reply
  • Łukasz | Kartka z Podróży
    24/05/2015 at 10:13

    No, prze***ne, że też takie miejsca są na świecie (-:,

    *w miejsce kropek proszę wstawić „depta”

    Reply
  • kori
    03/08/2016 at 08:49

    Ale super. Podziwiam zawsze miasta gdzie jest tyle zieleni. Jakby bardziej chce sie żyć

    Reply
  • połącz kropki
    03/08/2016 at 12:02

    Wow, świetne widoki,blisko natury – czego chcieć więcej?

    Reply
  • Gadulec
    09/08/2016 at 22:52

    I właśnie dlatego bardzo chciałabym odwiedzić Australię! Miasto, miasto, a nagle hop takie cuda! :)

    Reply
    • Przedeptane
      12/08/2016 at 23:28

      Tak było chyba w każdym australijskim mieście, w jakim bawiliśmy :) Najbardziej w Cairns, gdzie ogrody botaniczne wrastają wprost w tropikalny las z pieszymi szlakami. Cuda i dziwy!

      Reply
  • Nadia
    10/08/2016 at 08:01

    Prawdopodobnie nigdy nie zamieszkałabym w Sydney, bo jest to wielkie, zakorkowane miasto. Jedną z rzeczy, ktore przekonują mnie do tego miejsca jest wlasnie ta trasa wzdłuż wybrzeża. Cos pięknego.

    Reply
  • Lisy w drodze
    10/08/2016 at 09:46

    Za każdym razem czytając tego typu wpis, czuję że powinnam się urodzić w kraju, w którym jest wiecznie ciepło albo przynajmniej nie ma zimy. Mimo uroku zimowego obrazu podczas Wigilii, chętnie zamieniłabym choinkę w mrozie na drzewko z bombkami przy egzotycznej plaży:)

    Reply

Leave a Reply