Menu

Kino na Antypodach: Australijskie dramaty i thrillery

Dzisiaj łzy i śmiech, miłość i akcja, hollywoodzkie gwiazdy! Oto lista naszych ulubionych dramatów z Kangurlandii.

Piknik pod Wiszącą Skałą (Picnic at Hanging Rock, 1975)

Ekranizacja powieści Joan Lindsay błyskawicznie wystrzeliła Petera Weira na Panteon światowych reżyserów. Film opowiada historię grupy uczennic, które pewnego leniwego popołudnia udają się na piknik pod pobliskie skały. Gdy okazuje się, że kilka dziewczyn nie wróciło z wycieczki, rusza szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza, jednak każde nowe odkrycie tylko mnoży pytania i pogłębia niepokojącą zagadkę. Peter Weir stworzył intrygującą mieszankę poezji i magii, która nie daje jasnych odpowiedzi, ale zachęca widzów do własnej interpretacji. Pozycja obowiązkowa dla każdego wielbiciela ambitnego kina.

Martwa Cisza (Dead Calm, 1989)

„Martwa cisza” jest obecnie uważana za jeden z najlepszych thrillerów dekady. To klasyka gatunku, która otworzyła drogę do sławy zarówno dla Nicole Kidman, jak i dla Sama O’Neilla (możecie o nich przeczytać w naszych starszych wpisach o australijskich aktorkach i australijskich aktorach w Hollywood). Film jest przy tym orzeźwiająco minimalistyczny – historia małżeństwa, które podczas oceanicznej żeglugi ratuje psychopatycznego rozbitka, prawie w całości odgrywa się na jednym jachcie.

Romper Stomper (1992)

Taki mały, taki duży może skinem być, czyli co w łysinie piszczy. Ten kultowy film o australijskich skinheadach porównywany jest do „Więźnia nienawiści”, a nawet do „Mechanicznej pomarańczy”. W roli głównej zabłysnął młodziutki Russell Crowe, który gra tutaj charyzmatycznego przywódcę gangu młodych neonazistów z Melbourne. Ostra jazda.

Japońska Historia (Japanese Story, 2003)

Miks wątków i gatunków – romans wymieszany z kinem drogi, komedia z dramatem. Geolożka Sandy (Toni Collette) trochę wbrew swojej woli staje się przewodnikiem młodego Japończyka po pięknym, ale surowym australijskim outbacku. Oczywiście początkowa niechęć stopniowo zmienia się w ciepłe uczucie, jednak nie oczekujcie banalnej miłosnej historii. Film, który potrafi zaskoczyć i zmusić do myślenia.

Propozycja (The Proposition, 2005)


Film westernopodobny po australijsku. Doborowa obsada, australijska przyroda, a przede wszystkim – scenariusz i muzyka Nicka Cave’a. Niecodzienne przeżycie.

Candy (2006)

W warstwie narracyjnej „Candy” jest australijskim odpowiednikiem „Requiem dla snu” – to poruszający film o wielkiej miłości, którą w pewnym momencie zaczyna zżerać uzależnienie od narkotyków. Dużym plusem jest Heath Ledger w jednej z jego ostatnich ról. Szkoda chłopaka.

Łowca (The Hunter, 2011)


Kolejna ekranizacja bestsellerowej powieści. Firma biotechnologiczna zatrudnia profesjonalnego łowcę, aby udał się na Tasmanię i upolował ostatniego wilka workowatego. W rolach głównych Daniel Defoe i Sam O’Neill, a przede wszystkim niesamowite tasmańskie krajobrazy. Do wilków workowatych na pewno jeszcze wrócimy, podczas pobytu na Tasmanii udało nam się nazbierać mnóstwo informacji o ich tragicznym losie.

Last Cab To Darwin (2015)

Rex, stary taksówkarz mieszkający w zakurzonej australijskiej mieścinie, dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chory. Pakuje swoje manatki, wsiada do taksówki i wyrusza w podróż do Darwin, gdzie zamierza się poddać eutanazji. „Ostatnia taksówka do Darwin” to wzruszająca, ciepła, ale też zaskakująco dowcipna opowieść, która do klasycznej mieszanki kina drogi i gorzko-słodkiej komedii dodaje typowo australijskie wątki – nieziemskie krajobrazy, scenki ukazujące jasne i ciemne strony życia w społecznościach białych osadników i Aborygenów, a przede wszystkim dużo, dużo czerwonego kurzu. Jeden z lepszych australijskich filmów ostatnich lat.

Tyle na dziś – jeżeli zapomnieliśmy o jakimś ważnym australijskim dramacie, to daj znać – chętnie uzupełnimy listę!

Zasady gry są następujące: aby nie dublować filmów z poprzednich wpisów, na liście mogą się znaleźć wyłącznie filmy australijskiej produkcji, których fabuła nie jest oparta na faktach i która odgrywa się na terenie Australii (lub – jak „Martwa Cisza” – na australijskich wodach:)). Musieliśmy więc wykluczyć na przykład przepiękny „Fortepian”, który został wprawdzie nakręcony przez Australijczyków, ale akcja odgrywa się na Nowej Zelandii. Nic to, mamy przynajmniej pretekst do stworzenia wpisu o nowozelandzkiej kinematografii.

Inne australijskie dramaty

Jeżeli nadal czujesz niedosyt, to wiele ciekawych dramatów znajdziesz na listach z filmami historycznymi lub filmami o Aborygenach.

11 komentarzy

  • polakogruzin
    24/11/2015 at 08:15

    Romper Stomper i „Piknik….” To prawdziwa klasyka. A co sądzisz o serialu „Bikie Wars” o gangach motocyklowych w Australii w latach 80-tych?

    Reply
    • Przedeptane
      24/11/2015 at 08:19

      O, tego nie znamy – dzięki za informację, na pewno rzucimy okiem! Powoli szykujemy się do wpisu o australijskich serialach, więc całkiem możliwe, że trafi na listę :)

      Reply
  • balkanyrudej
    24/11/2015 at 08:25

    „Piknik pod wiszącą skałą” to klasyka klasyk :) Niestety reszty filmów nie miałam okazji oglądać.

    Reply
    • Przedeptane
      24/11/2015 at 16:09

      Cudnie, że tutaj i na Facebooku tyle ludzi zna i lubi właśnie „Piknik”. Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach szybkiego i łatwego kina taki metafizyczny, wielowarstwowy łotdefak nie znajdzie wielu odbiorców, a tu proszę :)

      Reply
  • Weekendowi
    24/11/2015 at 21:53

    Australijskie kino zaczyna się i kończy na „Młodym Einsteinie”. Taka prawda :)

    Reply
    • Przedeptane
      24/11/2015 at 22:37

      Hy? Tego nie znamy – dopisujemy na listę „do sprawdzenia” :)

      Reply
  • KasiaN
    26/11/2015 at 22:58

    Znam tylko piknik i wstyd się przyznać, nie wiedzialam, że to australijskie kino!

    Reply
  • Marta
    27/11/2015 at 18:53

    Super! Dzięki za propozycje na piątkowy jesienny wieczór ;)

    Reply
  • Daniela
    03/12/2015 at 22:11

    Nie wiedziałam, że te wszystkie filmy są australijskie…

    Reply
  • hancho
    12/08/2016 at 23:57

    Polecam rewelacyjny australijski serial Wentworth!

    Reply
    • Przedeptane
      13/08/2016 at 00:00

      O, tego nie znamy :) Dzięki wielkie, notujemy – może w końcu uzbiera się na osobną listę z australijskimi serialami.

      Reply

Leave a Reply